|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •
dziennik.pl / wiara.pl, 2.07.2007.
Komornik usunie betanki
Wolne łóżka w szpitalach, karetki na miejscu. Choć komornicy są przygotowani do
negocjacji, to nikt nie wie, jak przebiegnie eksmisja 66 betanek - napisał
Dziennik.
Sąd rozpatrzył 17 ostatnich pozwów o eksmisję, złożonych przez Zgromadzenie
Sióstr Rodziny Betańskiej z Lublina. Nie miał wątpliwości: pozwane, w myśl prawa
kościelnego, nie są już zakonnicami, muszą więc opuścić rezydencję nad Wisłą.
66 sióstr czeka więc eksmisja, w tym ich byłą przełożoną Jadwigę Ligocką, która
jest przywódczynią buntu. Ponad dwa lata temu siostra Jadwiga zaczęła mieć, jak
to określiła, prywatne objawienia, z których wynikało, że betanki muszą
zjednoczyć się i przeciwstawić złu, bowiem koniec świata jest bliski.
Władze kościelne podały te objawienia w wątpliwość i zmieniły przełożoną
klasztoru. Wtedy s. Jadwiga zabarykadowała się razem z innymi zakonnicami i trwa
tam do dziś. Watykan nałożył na siostry ekskomunikę - w myśl prawa kościelnego
kobiety nie są już zakonnicami, ale osobami świeckimi.
"Skończył im się okres korzystania z nieruchomości. Wszystkie mają
natychmiastowy nakaz opuszczenia i opróżnienia budynku. Żadnej z pozwanych nie
przysługuje prawo do lokalu socjalnego" - orzekła sędzia Aneta Gajewska.
Komornik może wkroczyć do klasztoru w każdej chwili. Egzekucję mogłoby wstrzymać
złożenie przez pozwane sprzeciwu od wyroku, ale kobiety zupełnie odcięły się od
świata, nie przychodziły także na kolejne sprawy sądowe.
Komornicy przyznają, e czeka ich trudne zadanie. Będzie to pierwszy taki
przypadek w Polsce - jeszcze nigdy nie musieli eksmitować tak licznej grupy
lokatorek.
"Opracowaliśmy plan działania. Na pewno zapewnimy transport. Zostaną podstawione
autobusy. Każda z kobiet będzie mogła zabrać swoje rzeczy. Oczywiście będziemy
dążyć do ugodowego rozwiązania. Spróbujemy negocjacji. Skorzystamy ze wsparcia
psychologa" - mówi Iwona Karpiuk-Suchecka z Krajowej Rady Komorniczej. Na
wszelki wypadek na miejscu będą czekać karetki pogotowia, a w szpitalu
zapewnione zostaną wolne miejsca.
Nikt nie wie, co się teraz dzieje po drugiej stronie muru okalającego klasztor w
Kazimierzu. Siostry wynajęły prywatnych ochroniarzy i zamieniły dom w twierdzę -
zabiły deskami okna, wysypały trawniki tłuczonym szkłem. Ponieważ odcięto im
prąd, palą w piecach drewnem i prawdopodobnie starymi oponami. Jedynymi
widocznymi przejawami aktywności buntowniczek są śpiewy, które dochodzą z sali
na parterze, czasem też ktoś zza firanki robi zdjęcia reporterom, którzy próbują
wspiąć się na ogrodzenie.

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|