|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Gazeta Wyborcza / wiara.pl, 5.02.2007.
Polski cud w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II?
Historia przyjścia na świat i graniczącego z cudem wyzdrowienia półtorarocznej
dziś Glorii Marii zostanie wykorzystana w procesie beatyfikacyjnym Ojca Świętego
Jana Pawła II - twierdzi Gazeta Wyborcza.
Gloria Maria jest trzecią - po 9-letniej obecnie Wiktorii i 11-letniej Dominice
- córką Joanny i Jacka Wronów. Urodziła się w szóstym miesiącu ciąży. Lekarze
nie dawali jej szans na przeżycie - relacjonuje Gazeta Wyborcza.
- Okazało się, że mam ciążę z zespołem taśm owodniowych. W każdej chwili krwotok
mógł mnie zabić, dziecko się nie rozwijało i powoli się dusiło. Konieczna była
natychmiastowa cesarka, ale lekarze nie pozostawiali nam złudzeń, wciąż
słyszeliśmy, że nasza córeczka umrze tuż po operacji. Nie miała nerek, pęcherza,
wykryto też u niej poważną wadę serca - wspominają rodzice tamte chwile z lata
2005 roku.
Gloria urodziła się 1 lipca. Mierzyła 37 cm, ważyła 860 g.
- W inkubatorze wyglądała jak małe zwierzątko bez skóry - wspomina Jacek (jest
częstochowskim policjantem; wtedy pracował w Warszawie, w Komendzie Głównej
Policji, obecnie uczy w Szczytnie). Joanna, leżąc na sali pooperacyjnej,
nasłuchiwała stukotu kół wózków, którymi przywożono matkom dzieci do karmienia.
- Bałam się, że jakiś wózek ominie salę i pojedzie na koniec korytarza - z moim
dzieckiem wywożonym do prosektorium - opowiada.
Rodzice Glorii są głęboko wierzący.
- W tamtych strasznych chwilach gorliwie się modliliśmy. Prosiłam Matkę Bożą o
siłę, żebym umiała przyjąć wszystko, co jest mi przeznaczone. Miałam świeżo w
pamięci pożegnanie Jana Pawła II i modliłam się także do niego przekonana, że
teraz, jako święty, bardzo wiele może, bo jest blisko Boga. Obrazek z Ojcem
Świętym towarzyszył mi cały czas w szpitalu - mówi Joanna.
Drugiego dnia po narodzinach Glorii zaczął się cud, który trwa do dziś.
- Przyszli lekarze i powiedzieli, że wbrew wszelkim rokowaniom nasza córeczka
żyje, że jest bardzo silna i że pojawiły się u niej kropelki moczu. A to
oznacza, że jej pęcherz i przynajmniej jedna nerka funkcjonują normalnie -
wspominają rodzice. - W krótkim czasie okazało się również, że normalnie pracuje
jej serduszko, a wcześniej stwierdzona wada ustąpiła w niewytłumaczalny sposób.
Po 29 dniach Gloryjkę przeniesiono na salę wcześniaków. Była w dobrym,
ustabilizowanym stanie. Joanna wyszła ze szpitala. Przez dwa miesiące codziennie
o świcie odwoziła starsze córki do dziadków i gnała do Katowic, żeby karmić
małą. Aż wreszcie nadszedł dzień, gdy mogła wziąć córeczkę do domu.
- To było prawdziwe święto. Wiedzieliśmy, że przed nami ciężka praca, bo córka
miała porażenie mózgowe. Wierzyliśmy jednak, że wszystko uda się pokonać. I
rzeczywiście, dziś, po 19 miesiącach ćwiczeń, rehabilitacji, wizyt u lekarzy i
logopedów, nasza córeczka jest zupełnie zdrowa. Pięknie się rozwija, biega,
rozrabia, zaczyna mówić całymi słowami, zaczyna też liczyć... Jest cudem - mówią
z dumą Joanna i Jacek.
Aż do skończenia przez córeczkę pierwszego roku życia Joanna prowadziła
dziennik, w którym zapisywała, jak rozwija się Gloria, notowała własne refleksje
i modlitwy. Na jego podstawie Jacek napisał później książkę, którą wydał w
niewielkim nakładzie na własny koszt.
- Jeden z egzemplarzy tej książki wysłaliśmy na adres Postulacji do spraw
Beatyfikacji i Kanonizacji Sługi Bożego Jana Pawła II. I oto w ostatnim numerze
miesięcznika "Totus Tuus", wydawanego przez Postulację, przeczytaliśmy, że
historia naszej Glorii została włączona do grona cudów będących dowodami na
świętość Papieża. Jesteśmy zdziwieni, wzruszeni i bardzo dumni - mówią Wronowie.
Redakcja polskiego oddziału miesięcznika "Totus Tuus", wydawanego w Krakowie,
potwierdza: przedstawiciele Postulacji z Watykanu rzeczywiście wybrali historię
Glorii Wrony:
- Do Postulacji napływa wiele dokumentów, zaświadczeń i opisów od ludzi, którzy
doświadczyli świętości Papieża Polaka. Tylko nieliczne są oficjalnie ujęte w
procesie beatyfikacyjnym. Historia rodziny Wronów była analizowana w Watykanie i
w ocenie Postulacji zasłużyła na ujęcie w liście dowodów świętości Jana Pawła
II.
Za dwa tygodnie do rodziny Jacka i Joanny dołączy kolejna córeczka. - Adoptujemy
dziewczynkę chorą na porażenie mózgowe. Chcemy w ten sposób podziękować
Opatrzności - mówią Wronowie.

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|