|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Gazeta Wyborcza / wiara.pl, 6.06.2007.
Białoruscy katolicy proszą Papieża o pomoc
Białoruskie władze chcą przerobić kościół i były klasztor na kurort wypoczynkowy
z restauracją, hotelem oraz kasynem. - To bezczeszczenie katolickiej świątyni -
uważają wierni i proszą o pomoc papieża Benedykta XVI - napisała Gazeta
Wyborcza.
Codziennie o godzinie 18 przy nieczynnym kościele św. Józefa w Mińsku gromadzą
się wierni. Modlą się o zwrot świątyni. Milicja nie interweniuje, tylko się
przygląda.
- Kiedyś nas nawet aresztowano, ale teraz tylko czasem filmują - opowiada Iwona
Macukiewicz, przewodnicząca komitetu parafialnego. Wierni z determinacją
przychodzą codziennie pod kościół. Próbują też przekonać urzędników. Ostatnio
Iwona Mackiewicz spotkała się z burmistrzem Mińska Michaiłem Pauławym. -
Powiedział, że decyzja jest ostateczna. My tak zadecydowaliśmy. Jesteśmy władzą,
musimy ludzi karmić, oświadczył mi mer - opowiada Macukiewicz.
Kościół św. Józefa powstał w XVI w. Był drewniany, dlatego kilka razy
doszczętnie spłonął, lecz za każdym razem był odbudowywany. Obecny kształt
przybrał w XVII stuleciu. Fundatorami budowy świątyni w różnych okresach byli
przedstawiciele słynnych magnackich rodów - Zawiszowie, Kasnowscy oraz
Tyszkiewicze. Ich groby znajdują się w krypcie pod kościołem.
W czasach radzieckich w kościele zadomowiły się prokuratura, wojskowa
komendantura oraz archiwum. To przesadziło o losie świątyni. Kiedy na początku
lat 90. władze chętnie zwracały budynki sakralne wiernym, prokuratura i wojsko
sprzeciwiły zmianie właściciela. W 2001 r. władze pozwoliły na rejestrację
parafii św. Józefa, ale po dziś dzień parafia nie ma własnej świątyni. Budynki
kościoła i klasztoru zostały zwolnione przez białoruskie wojsko na początku tego
roku. Dziś stoją puste. Jednak teraz też nikt nie zamierza zwracać świątyni
wiernym.
Teraz bowiem ma tu powstać nowoczesny kompleks wypoczynkowy, w skład którego
wejdą: hotel na 84 miejsca, restauracja, kasyno, basen. Ta decyzja dolała oliwy
do ognia. - To jest bezczeszczenie katolickiej świątyni - oburza się Iwona
Macukiewicz.
- Tu chodzi o duże pieniądze. Budynek stoi w centrum Mińska. To bardzo dobre
miejsce. Jest warte dużych pieniędzy i dlatego nikt nie dba ani o wiarę, ani o
historię - mówi jeden z mińskich architektów zachowujący anonimowość.
Nic więc dziwnego, że władze nie dają się przekonać. Rada naukowa przy
ministerstwie kultury zatwierdziła projekt rekonstrukcji budynku byłego
klasztoru. Chociaż projekt ma być jeszcze dopracowany, to końcowy cel - budowa
zespołu budynków wypoczynkowych - pozostaje niezmienny.
Decyzja ministerstwa kultury wywołała protest mińskich architektów. Aleksiej
Sarajkin, Ilja Naumik oraz Aleksiej Kołoskow napisali do ministerstwa list. -
Projekt ma na celu całkowite zniszczenie unikalnego obiektu - stwierdzają
architekci.
Mińscy katolicy rozpoczęli zbieranie podpisów pod apelem do prezydenta
Aleksandra Łukaszenki o zwrot katolickiej świątyni. Mają już pod nim 12 tysięcy
podpisów. Grupa inteligencji katolickiej zwróciła się z listem do papieża
Benedykta XVI. - W Mińsku mieszka ponad 2 mln ludzi, a obecnie działają zaledwie
cztery kościoły. Jako katolicy zwracamy się do najwyższego autorytetu, którym
jest papież. Prosimy o wsparcie - powiedział Gazecie Zmicier Bandarenka, jeden z
autorów listu.
Tłem konfliktu wokół kościoła św. Józefa są pogarszające się stosunki między
reżimem Aleksandra Łukaszenki a Kościołem katolickim. W grudniu ubiegłego roku z
Białorusi wydalono grupę polskich księży. Nie ma też zgody na budowę nowych
świątyń katolickich, na przykład w Grodnie i Lidzie.
- Budowa i odnawianie świątyń jest niezwykle ważne dla Kościoła katolickiego na
Białorusi - oświadczył dyplomatycznie na konferencji prasowej administrator
apostolski archidiecezji mińsko-mohylewskiej biskup Antoni Dziemianko.
Jednak wszystko wskazuje na to, że władze w tej kwestii wcale nie zamierzają
ustąpić.
- Władze preferują prawosławie w jego rosyjskim, szowinistycznym wydaniu, a inne
religie próbują spychać na margines - uważa Aleksiej Szein, jeden z liderów
białoruskiej chrześcijańskiej demokracji.

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|