|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

onet.pl, 24.07.2007.
Dwoje rannych w wypadku pod Grenoble wróciło do kraju
Do Polski przyleciały dwie osoby poszkodowane w wypadku polskiego autokaru we
Francji. Późnym wieczorem samolot specjalny wylądował na lotnisku w Goleniowie
pod Szczecinem. Na jego pokładzie były także rodziny, które poleciały do
Grenoble sprawdzić, co stało się z ich bliskimi. Łącznie do Szczecina powróciło
55 osób.
Poszkodowani Polacy, którzy wrócili do kraju, zostali przewiezieni do szpitala w
Stargardzie Szczecińskim. Wiceprezydent Szczecina Tomasz Jarmoliński
poinformował, że we francuskich szpitalach pozostały 22 osoby. 6 z nich nadal
jest w bardzo ciężkim stanie, 11 w średnim, a 5 - w dość dobrym.
Lżej poszkodowani będą mogli wkrótce wrócić do kraju. Na razie nie wiadomo
jednak, kiedy zostaną przewiezieni - tłumaczy wicewojewoda zachodniopomorski
Marcin Sychowski. Są tacy, którzy będą mogli wrócić w najbliższych dniach, są
też tacy, którzy w szpitalach francuskich spędzą miesiąc. Wszystkim
poszkodowanym zostanie zapewniony transport do Polski oraz opieka medyczna.
Pierwsze pogrzeby ofiar wypadku odbędą się za około 2 tygodnie. Biskup
szczeciński Marian Błażej Kruszyłowicz powiedział, że tyle potrwa sprowadzenie
ciał do Polski. Zależnie od woli rodzin zostaną zorganizowane pogrzeby zbiorowe
lub indywidualne.
Biskup Kruszyłowicz powiedział, że z jego nieoficjalnych informacji wynika, iż
dwóch księży, którzy opiekowali się pielgrzymami, zginęło w wypadku. Duchowny
dodał, że spotkał się już z rodziną jednego z nich. Zadeklarował także, że
przedstawiciele kościoła będą się starali odwiedzić bliskich innych
poszkodowanych w wypadku.
Rodziny ofiar i ranni zostali też otoczeni opieką przez Caritas. Do Francji
wyjechał szef szczecińskiego Caritasu.
Psycholog Bożena Kawicka, która była we Francji na miejscu wypadku polskiego
autokaru, powiedziała, że opieka nad rodzinami ofiar wymagała od psychologów
niezwykłego taktu i wrażliwości. Wyraziła jednocześnie nadzieje, że udało im się
pomóc rodzinom ofiar. Jak dodała, rodziny ofiar wszelkie informacje - nawet te
najgorsze - przyjmowały spokojnie. Bożena Kawicka podkreśliła, że to były
momenty, w których nawet psychologowie mieli problemy z powstrzymaniem łez.
W niedzielnym wypadku autokaru z pielgrzymami we Francji zginęło 26 osób, a 24
zostały ranne. Dotychczas zidentyfikowano 10 ciał.
• więcej aktualności
• skomentuj na Forum
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|