|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Radio Watykańskie, 27.11.2006.
Turcja: jeden dzień do wizyty
Wielki Mufti Ankary nazwał Benedykta XVI pielgrzymem pokoju. Mimo, że Papież
przybędzie do Turcji już jutro na ulicach nie widać żadnych przygotowań do
papieskiej pielgrzymki. Dla większości Turków jest to wydarzenie obojętne.
Podnoszące się gdzie niegdzie głosy kontestacji płyną ze strony islamskich
fundamentalistów oraz Partii Dobrobytu. Są to jednak odizolowane protesty.
Władzom zależy by pielgrzymka przebiegła spokojnie i dzięki temu stała się w
jakiejś mierze sukcesem laickiej Turcji.
16-milionowy Stambuł żyje własnym życiem. O tym, że niedługo przyjedzie tutaj
Papież świadczy wzmożona obecność policji na ulicach. Nie widać jednak żadnej
nerwowości czy niepokoju. Wzdłuż drogi z lotniska do centrum wywieszono
kilkadziesiąt transparentów z napisem: nie chcemy Papieża w Turcji. W innych
częściach miasta, nie ma ich jednak w ogóle.
„Wydaje się, że miasto toczy się swoim życiem, jest zatłoczone, pełno
handlujących i nie wygląda specjalnie na przejmujące się tym, że Papież
przyjeżdża” – powiedział Radiu Watykańskiemu Aleksander Cywiński ze Szczecina
przebywający w tych dniach w Stambule. Dariusz Kret widział kilka transparentów
z napisem: „Papa nie chcemy ciebie”, a nawet książkę pytającą tytułem "Kto
zabije Benedykta XVI?"
O to by była to pielgrzymka pokoju i przyniosła Turcji zgodę i pojednanie
modlili się rano w bazylice św. Antoniego mieszkający w Stambule Polacy. W
modlitwie wiernych proszono „aby Benedykt XVI w swych słowach i przykładnym
życiu był powszechnie przyjmowany jako świadek królestwa Chrystusowego”.
Turcy widzą w papieskiej pielgrzymce szansę dla swego kraju. Chrześcijanie liczą
na jej ekumeniczne owoce oraz zbliżenie ze światem islamu. W prasowych
komentarzach podkreśla się, że świat będzie mógł zobaczyć europejskie oblicze
Turcji.
„Wszystko zależy od nastawienia ludzi jak do tego podejdą, sam Papież przecież
nic tutaj nie zrobi, jeżeli ludzie nie będą chcieli, aby coś się zmieniło” –
powiedział Kret, przebywający w tych dniach w stolicy Turcji. Dodał, że
przynajmniej w chwili obecnej nie widać, aby Turcy spodziewali się czegoś
specjalnego. Jego zdaneim „wizyta ta może, choć trochę zbliży islam i
chrześcijaństwo".
Czekając na słowa Benedykta XVI ziemia na której dojrzewało chrześcijaństwo wita
Papieża jako pielgrzyma pokoju.
Beata Zajączkowska, RV, Stambuł
• więcej aktualności
• skomentuj na Forum
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|