|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Radio Watykańskie, 25.02.2008.
Papież w rzymskiej parafii:
na dnie ludzkiego serca zawsze jest obecne pytanie o Boga
Benedykt XVI odwiedził parafię Matki Bożej Wyzwolicielki, prowadzoną przez
salezjanów w rzymskiej dzielnicy Testaccio u stóp Awentynu. Okazją do wizyty był
rok jubileuszowy, obchodzony tam w stulecie konsekracji kościoła. Jak w wielu
parafiach wielkomiejskich, duszpasterskie wyzwania wiążą się tam z procesem
sekularyzacji i obojętności wobec wiary. Położona w dzielnicy restauracji i
życia nocnego parafia wychodzi z licznymi propozycjami, zwłaszcza do młodych –
podkreśla jej proboszcz, ks. Manfredo Leone.
„Wiele jest inicjatyw związanych z duszpasterstwem dorosłych, jednak uwagę
kierujemy głównie na młodzież, gdyż na tym właśnie polega nasz salezjański
charyzmat – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Leone. Przy parafii działa
oratorium dla okolicznej młodzieży z szerokim spektrum propozycji: od
przygotowania do sakramentów, poprzez grupy sportowe i oratoryjne. „Oczywiście
spotykają się one w parafii nie tylko na rekreacji czy treningach, ale i na
spotkaniach formacyjnych” – zaznaczył proboszcz odwiedzanej przez Papieża
wspólnoty.
Sprawując przed południem Mszę św. w parafii Matki Bożej Wyzwolicielki, Benedykt
XVI nawiązał do czytanego w kościołach, w trzecią niedzielę Wielkiego Postu,
fragmentu Ewangelii o Samarytance. „Bóg pragnie naszej wiary i chce, byśmy w Nim
odnaleźli źródło prawdziwego szczęścia” – powiedział Papież. Zwrócił uwagę, że
każdy chrześcijanin wystawiony jest na ryzyko fałszywej religijności, nie
szukającej najważniejszych odpowiedzi u Boga, a wręcz wykorzystującej Go do
realizacji swoich własnych planów. Tymczasem jedynie Bóg jest w stanie zaspokoić
najgłębsze pragnienia człowieka.
Ojciec Święty podjął ten temat także w improwizowanym przemówieniu do
przedstawicieli rady parafialnej i młodzieży, z którymi spotkał się po Mszy św.
w kinowej sali oratorium. „Ta samarytańska kobieta może być przedstawicielką
współczesnego człowieka i dzisiejszego stylu życia” – zauważył Papież. Miała
pięciu mężów, obecnie żyje z innym. Widać, że szeroko korzysta ze swej wolności,
a jednak staje się bardziej pusta niż wolna. Widzimy też, jak wielkie jest w
niej pragnienie odnalezienia prawdziwego szczęścia i prawdziwej radości. To
pragnienie budzi w niej niepokój i oddala od szczęścia – mówił Benedykt XVI.
„Wzruszający jest dla mnie fakt, że chociaż owa kobieta żyła na sposób tak
powierzchowny, daleko od Boga, to jednak w chwili, kiedy przemówił do niej
Chrystus, widać obecne w głębi jej serca pytanie: czy Bóg istnieje? Kim jest? W
jaki sposób można Go czcić?” – wyznał Papież. Zauważył, że w samarytańskiej
kobiecie dostrzec można zwierciadło własnego życia oraz fakt, że w głębi
ludzkiego serca zawsze obecne jest pytanie o Boga i oczekiwanie Go. „Nasze
działanie jest wyrazem tego oczekiwania. Odpowiadając na nie i niosąc innym
światło Boga, i my sami je otrzymujemy. Dzieląc się wiarą, i my w wierze
wzrastamy. Dochodzimy do zrozumienia, że ta wiara jest wodą, której pragniemy” –
powiedział Benedykt XVI.
Szczególnie radosną atmosferę spotkania stworzyło odczytanie skierowanego do
Papieża wiersza w dialekcie rzymskim, którym lokalna społeczność posługuje się
na co dzień. „Niestety, nie mówię w romanesco” – przyznał z uśmiechem Ojciec
Święty. Dodał zarazem, że jako katolicy „wszyscy jesteśmy Rzymianami. Nosimy
Rzym w sercu i tak się rozumiemy”.
Podczas spotkania w oratorium parafii Matki Bożej Wyzwolicielki, Papież podjął
też dwie myśli, które – jak wyznał – szczególnie go uderzyły. Pierwsza z nich to
słowa z powitania proboszcza o tym, że mamy więcej przyszłości niż przeszłości.
„Na tym właśnie polega prawda naszego Kościoła, który zawsze ma więcej
przyszłości niż przeszłości. Dlatego z odwagą kroczymy naprzód” – powiedział
Benedykt XVI. Drugie inspirujące zdanie twierdzi, że prawdziwa świętość – to
bycie radosnym. „Świętość wyraża się radością. Ta zaś rodzi się ze spotkania z
Chrystusem. Życzę wam, aby wciąż na nowo rodziła się w was radość poznania
Chrystusa, a przez to i zapał do głoszenia Go” – zakończył improwizowane
przemówienie do młodzieży i rady parafialnej Benedykt XVI.
jp/ rv

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|