|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Radio Watykańskie, 22.04.2008.
Prasowe podsumowania papieskiej pielgrzymki
„Zdaniem wielu katolików wizyta Benedykta XVI była nieoczekiwanym i zdecydowanym
sukcesem” – czytamy w poniedziałkowym wydaniu „The Boston Globe”. Wielokrotne
podjęcie bolesnej sprawy nadużyć seksualnych kleru oraz spotkanie z
przedstawicielami ofiar przyczyniły się do poprawy postrzegania Ojca Świętego i
Kościoła katolickiego w USA. Wizyta przekroczyła najśmielsze oczekiwania, a urok
i ciepło Benedykta XVI zaskoczyły wielu Amerykanów. Papież zachęcał do wiary w
Jezusa Chrystusa oraz do intensywnego życia modlitwy, poświęcając niewiele
miejsca zagadnieniom publicznym. Skoncentrował się na nadziei. Do sukcesu
pielgrzymki przyczynił się także styl papieskich wypowiedzi – uważa bostoński
dziennik.
„The New York Times” przytacza wypowiedzi uczestników Mszy św. na stadionie
Yankee. Spotkanie z Benedyktem XVI napełniło ich siłą, wewnętrznym pokojem.
Przynosiło ulgę wobec skomplikowanych problemów współczesnego świata. Każdy
papieski krok budził entuzjazm wiernych. Dziennik publikuje również opinię
katolickiego intelektualisty Petera Steinfelsa. Uważa on, że niezależnie od
problemów związanych z nadużyciami seksualnymi duchowieństwa, Kościół w jego
ojczyźnie i tak stanąłby przed szeregiem poważnych wyzwań związanych ze zmianami
społecznymi i kulturowymi. Wizyta Ojca Świętego skłoniła Kościół do ich
rozważenia. Jednak ich właściwe podjęcie nie byłoby możliwe bez wrażliwości
duszpasterskiej Benedykta XVI – pisze amerykański intelektualista. Wśród
zamieszczonych na łamach dziennika komentarzy zwrócono także uwagę na znaczenie
spotkania z młodzieżą. Dostrzega ona związek między troską o ubogich a obroną
nienarodzonych, skoncentrowaniem się na osobistej więzi z Jezusem a
atrakcyjnością tradycyjnej pobożności, przynależnością do Kościoła
hierarchicznego a przyjęciem powszechnego powołania do świętości. Młodzież
podnosi na duchu fakt, że podobnie te więzy postrzega Papież. Jego orędzie jest
dla młodych szczególnie dobrą nowiną – pisze „The New York Times”.
Paryski „Le Figaro” zauważa, że na siedem miesięcy przed wyborami prezydenckimi
w USA, mimo braku bezpośrednich odniesień do sytuacji politycznej, Benedykt XVI
podjął tematy obecne w debacie głównych pretendentów do Białego Domu. Dziennik
przypomina, że kandydaci Partii Demokratycznej opowiadają się za swobodnym
dostępem do aborcji, podczas gdy republikanin John McCain jest bliski obrońcom
życia. Papież wezwał wiernych do głosowania zgodnie z wymogami wiary i
przypomniał profetyczną rolę katolików w obronie życia ludzkiego, a zwłaszcza
dzieci nienarodzonych. Przekazał amerykańskiemu Kościołowi mocne przesłanie
nadziei – stwierdza „Le Figaro”.
Katolicki „La Croix” podkreśla, że Ojciec Święty „wysłał właściwe sygnały” do
wszystkich mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Natomiast wydaje się, że jego
przemówienie w ONZ przeszło bez głębszego echa. Benedykt XVI dobrze się czuł w
USA, co nie przeszkadzało mu w stawianiu wymagań tamtejszemu Kościołowi. Podczas
całej wizyty Papież wzywał amerykańskich katolików do głębokiej odnowy duchowej.
Tylko ona pozwala bowiem dzisiaj skutecznie głosić Ewangelię – pisze „La Croix”.
Sporo miejsca papieskiej pielgrzymce poświęcają gazety włoskie. „La Repubblica”
opatruje swą relację z ostatniego dnia pobytu Benedykta XVI w USA fragmentem
modlitwy o nawrócenie serc trawionych nienawiścią, wypowiedzianej na miejscu
ataku terrorystycznego sprzed siedmiu lat. Dziennik podkreśla również apel Ojca
Świętego o konsekwentną postawę wiary, także w życiu politycznym, w tym obronę
prawa do życia dzieci nienarodzonych.
„Corriere della Sera” obok relacji z Ground Zero i stadionu Yankee przytacza
dwie kontrastujące ze sobą opinie. Aktorka Susan Sarandon jako zwolenniczka
radykalnych zmian w Kościele twierdzi, że ona i osoby o podobnych poglądach nie
mogą zaakceptować orędzia Benedykta XVI ani też doktryny głoszonej przez
Kościół. Natomiast katolicki intelektualista Bill Bennett podkreśla, że była to
wizyta bardzo korzystna zarówno dla USA, jak i dla Benedykta XVI. „Ojciec Święty
przekonał nas do siebie swym stylem i uczciwością” – twierdzi wpływowy
amerykański intelektualista.
„Il Messaggero” pisze, że serca Amerykanów podbiła łagodność Papież i jego
zdolność do współodczuwania z osobami, które spotykał. W swych przemówieniach,
zamiast potępiać sprzeczne z katolicką ortodoksją postawy amerykańskich
katolików, Ojciec Święty skoncentrował się na relacji wiary i rozumu, które mają
podstawowe znaczenie dla dzisiejszej kultury. Do najważniejszych sukcesów tej
wizyty rzymski dziennik zalicza spotkanie z młodzieżą.
„Benedykt XVI zdobył Stany Zjednoczone, ale i sam został również umocniony przez
amerykańskich katolików” – twierdzi na łamach „Il Giornale” Andrea Tornielli.
Papież nie ukrywał trudności i powiedział to wszystko, co było potrzebne i
konieczne w sprawie nadużyć seksualnych kleru, wezwał Kościół do jedności i
upomniał się o prawo do życia każdego człowieka. Równocześnie doznał bardzo
serdecznego przyjęcia i potrafił odpowiedzieć na nie nieoczekiwanymi gestami.
Przyzwyczajeni do postrzegania Ojca Świętego przez filtr nie zawsze życzliwych
mu mediów Amerykanie mogli sobie z bliska zdać sprawę, że Benedykt jest naprawdę
„skromnym następcą Piotra” – pisze „Il Giornale”.
st/ rv

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|