Zapisz jako stronę startową!  Dodaj do ulubionych! Szukaj w Portalu


kartka z kalendarza

 PORTAL
STRONA GŁÓWNA
z życia Kościoła
droga do Boga
modlitwa
sakramenty
wsparcie duchowe
zagrożenia
Kapłan czeka
Krąg Przyjaciół
Portal Rodzinny
Portal dla dzieci
Portal młodzieżowy
Polonia Katolicka
Katolickie Media
publikacje, artykuły
chat
katalog stron www
klik dla Parafii
SZUKAJ - MAPA

Zobacz więcej...

aktualności
kontakt
dla Webmasterów
tapety
banery
rozrywka
wartościowe strony

o Portalu MBZ

 NOWOŚCI
 

 

Pogoda  Wyślij E-Kartkę!  Wyślij kwiaty  Dodatki do Twojej strony WWW  Pobierz bezpłatne oprogramowanie SKYPE i rozmawiaj z całym światem! Zamów odbitki ze swoich zdjęć cyfrowych przez Internet! FORUM DYSKUSYJNE Załóż sobie BLOG-a Twoja poczta Szukaj w Portalu
-------------------------------------------------------------------------------------
tapety na pulpitdla WebmasterabaneryrozrywkagrySMS
Wyślij E-KartkęWyślij kwiatyblogi konkurs FORUMkonta


Rzeczpospolita / wiara.pl, 21.06.2007.

Fałszywy list od betanki?

Prokuratura i policja badają, czy zbuntowane betanki z klasztoru w Kazimierzu są skłonne popełnić samobójstwo, jak sugerował Fakt. Na razie wiele wskazuje na mistyfikację - podała Rzeczpospolita.

W sobotę dziennik Fakt opublikował list pożegnalny jednej z byłych zakonnic pisany rzekomo do matki. Prokuratura i policja od kilku dni bezskutecznie próbują trafić na ślad autorki i adresatki listu. Mimo że może chodzić o życie kilkudziesięciu osób, negocjacje z redakcją Faktu nie przynoszą rezultatu. Dlatego pojawiły się wypowiadane nieoficjalnie przypuszczenia, że mogło dojść do mistyfikacji.

Prokurator Marek Woźniak ciągle ma nadzieję, że Fakt zechce współpracować, by wyjaśnić tę sprawę.

- Na wspólny wniosek prokuratury i policji o ujawnienie danych autorki listu i jego adresatki redakcja odpowiada nam, że sprawę konsultuje zespół prawników redakcji - mówi prokurator Marek Woźniak.

Fakt odesłał też z kwitkiem policjantów. Potwierdza to podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Dzwonili tam policjanci prowadzący śledztwo. Sekretariat ciągle odpowiada, że szefowie nie mogą podejść do telefonu, a odpowiedź konsultują prawnicy - mówi.

Policjanci rozesłali pisma do komend w miastach, z których pochodzą byłe zakonnice. Rozmawiali już z większością rodzin. - Do tej pory nikt nie potwierdził, że otrzymał jakikolwiek niepokojący list mogący sugerować samobójstwo -mówi podinsp. Janusz Wójtowicz. W lubelskiej kurii dowiedzieliśmy się też nieoficjalnie, że osoby o imionach i inicjałach podanych w publikacji nie występują na liście osób przebywających w budynku klasztornym w Kazimierzu. - Kościół taką informację przekazał również policji - potwierdza Wójtowicz.

Konflikt w zakonie trwa już trzy lata. Zbuntowane zakonnice, które zlekceważyły decyzję Watykanu o zmianie przełożonej zakonu, zostały usunięte ze zgromadzenia. Większość osób przebywających w klasztorze ma już sądowe nakazy eksmisji. Ostatni proces o eksmisję zaplanowany jest na 29 czerwca. Dopiero po jego zakończeniu ruszy urzędowa machina zmierzająca do odzyskania budynku. Można oczekiwać, że nie stanie się to wcześniej niż w drugiej połowie lipca.


W środę po południu szef lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej Robert Bednarczyk i z-ca szefa Prokuratury Okręgowej Marek Woźniak poinformowali, że opublikowany w Fakcie list wskazujący, że któraś z byłych betanek przebywających w Kazimierzu Dolnym zamierza popełnić samobójstwo był fałszywy. "Nie ma bezpośredniego zagrożenia życia byłych betanek przebywających w kazimierskim klasztorze" - stwierdzili. Powołali się m. in. na zeznania ojca jednej z byłych betanek, który często bywa w klasztorze.


więcej aktualności

Więcej aktualności...

archiwum aktualności
skrzynka intencji
zamów Mszę Świętą
ofiara on-line
 

 POLECAMY

 

 

cofnij

MODLITWA | WSPARCIE DUCHOWE | FORUM | KLIK DLA PARAFII | AKTUALNOŚCI | KONTAKT | MAPA
Copyright © Parafia Matki Bożej Zwycięskiej • Administracja serwisu: PARTNERZY.org