|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

Rzeczpospolita / wiara.pl, 21.06.2007.
Fałszywy list od betanki?
Prokuratura i policja badają, czy zbuntowane betanki z klasztoru w Kazimierzu są
skłonne popełnić samobójstwo, jak sugerował Fakt. Na razie wiele wskazuje na
mistyfikację - podała Rzeczpospolita.
W sobotę dziennik Fakt opublikował list pożegnalny jednej z byłych zakonnic
pisany rzekomo do matki. Prokuratura i policja od kilku dni bezskutecznie
próbują trafić na ślad autorki i adresatki listu. Mimo że może chodzić o życie
kilkudziesięciu osób, negocjacje z redakcją Faktu nie przynoszą rezultatu.
Dlatego pojawiły się wypowiadane nieoficjalnie przypuszczenia, że mogło dojść do
mistyfikacji.
Prokurator Marek Woźniak ciągle ma nadzieję, że Fakt zechce współpracować, by
wyjaśnić tę sprawę.
- Na wspólny wniosek prokuratury i policji o ujawnienie danych autorki listu i
jego adresatki redakcja odpowiada nam, że sprawę konsultuje zespół prawników
redakcji - mówi prokurator Marek Woźniak.
Fakt odesłał też z kwitkiem policjantów. Potwierdza to podinsp. Janusz Wójtowicz,
rzecznik lubelskiej policji. - Dzwonili tam policjanci prowadzący śledztwo.
Sekretariat ciągle odpowiada, że szefowie nie mogą podejść do telefonu, a
odpowiedź konsultują prawnicy - mówi.
Policjanci rozesłali pisma do komend w miastach, z których pochodzą byłe
zakonnice. Rozmawiali już z większością rodzin. - Do tej pory nikt nie
potwierdził, że otrzymał jakikolwiek niepokojący list mogący sugerować
samobójstwo -mówi podinsp. Janusz Wójtowicz. W lubelskiej kurii dowiedzieliśmy
się też nieoficjalnie, że osoby o imionach i inicjałach podanych w publikacji
nie występują na liście osób przebywających w budynku klasztornym w Kazimierzu.
- Kościół taką informację przekazał również policji - potwierdza Wójtowicz.
Konflikt w zakonie trwa już trzy lata. Zbuntowane zakonnice, które zlekceważyły
decyzję Watykanu o zmianie przełożonej zakonu, zostały usunięte ze zgromadzenia.
Większość osób przebywających w klasztorze ma już sądowe nakazy eksmisji.
Ostatni proces o eksmisję zaplanowany jest na 29 czerwca. Dopiero po jego
zakończeniu ruszy urzędowa machina zmierzająca do odzyskania budynku. Można
oczekiwać, że nie stanie się to wcześniej niż w drugiej połowie lipca.
W środę po południu szef lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej Robert Bednarczyk i
z-ca szefa Prokuratury Okręgowej Marek Woźniak poinformowali, że opublikowany w
Fakcie list wskazujący, że któraś z byłych betanek przebywających w Kazimierzu
Dolnym zamierza popełnić samobójstwo był fałszywy. "Nie ma bezpośredniego
zagrożenia życia byłych betanek przebywających w kazimierskim klasztorze" -
stwierdzili. Powołali się m. in. na zeznania ojca jednej z byłych betanek, który
często bywa w klasztorze.

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|