|

-------------------------------------------------------------------------------------
• tapety na pulpit •
dla Webmastera •
banery • rozrywka •
gry • SMS •
• Wyślij E-Kartkę •
Wyślij kwiaty •
blogi •
konkurs •
FORUM •
konta •

TVN24 / onet.pl, 21.06.2007.
"Fakt" przeprasza za fałszywy list zakonnicy
- Popełniliśmy błąd - przyznaje redakcja "Faktu" i przeprasza czytelników.
Opublikowany przez dziennik list, w którym Betanka z Kazimierza miała sugerować
samobójstwo, okazał się nieprawdziwy - informuje serwis tvn24.pl.
- Zawsze każdą informację sprawdzamy i staramy się dochować należytej
staranności. Ale jak każdemu może zdarzyć się pomyłka, tak tym razem przytrafiło
się to nam. Bolejemy nad tym mocno - pisze "Fakt". Gazeta obiecuje, że nie
przejdzie nad tą sprawą do porządku dziennego i wyciągnie konsekwencje wobec
winnych.
- Przepraszamy i prosimy was, Czytelników, o wyrozumiałość. Teraz jeszcze
bardziej zaostrzymy procedury weryfikujące każdy materiał. (...) Czujemy ogromną
odpowiedzialność za to, co codziennie publikujemy. I tak samo jest w tej sprawie
- zapewnia dziennik.REKLAMA Czytaj dalej
W ubiegłą sobotę "Fakt" zamieścił wstrząsający list młodej zakonnicy do matki.
Sugerowała w nim, że może popełnić samobójstwo, zapowiadając rychłe "przejście z
ciemności do światła", "z zamknięcia na wolność".
Doniesieniom gazety stanowczo zaprzeczyła prokuratura. - Nie ma bezpośredniego
zagrożenia życia byłych betanek przebywających w kazimierskim klasztorze –
poinformowali szef lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej Robert Bednarczyk i z-ca
szefa Prokuratury Okręgowej Marek Woźniak.
Konflikt wśród betanek trwa ponad dwa lata. Teraz byłe zakonnice, obawiając się
eksmisji, zabarykadowały się w budynku przy ul. Puławskiej i zamieniły go w
fortecę. Przez cały czas trzymają wartę. Śmiałków, którzy zbliżą się za bardzo,
polewają z okien wodą - informuje tvn24.pl

• więcej aktualności
Więcej aktualności...
• archiwum
aktualności
• skrzynka
intencji
• zamów
Mszę Świętą
• ofiara on-line
|