Wiesław Janusz Mikulski
z cyklu „Ikar”
*
* *
Jestem pełniejszy Tobą
jak wysuszona skwarem
rzeka
Jestem bogatszy Tobą
jak zasiana ziarnem
ziemia
Jestem jaśniejszy Tobą
jak oświetlony gwiazdami
mrok
*
* *
Żonie
Ten cichy jesienny liść
weź ode mnie i przytul
ja też tak spadnę jak liść
wichrem porwany błękitu
Ten cichy jesienny liść
który włożyłaś do Biblii
niech Ci jej miłość gra
i niech Cię w sen uskrzydli
A gdy go wyjmiesz z tych kart
nie dozwól by się skruszył
bo w nim me życie drga
- niebieski odlot duszy ...
*
* *
Tą moją mizerną miłością
modlę się Panie co dzień
pomiędzy snem a szarością
syn Twój i ziemi przechodzień
Ta moją mizerną miłością
chęciami górnymi jak niebo
modlę się Panie do Ciebie
skrzydłami mojego śpiewu
z cyklu "Ikar"
*
* *
W Twojej łasce
Jest moja siła
Jak drzewa w słońcu
I w ziemi
Wrosłem w glebę
Twoim rozkazem
i żyję dotąd
jak inni
Czekam na Ciebie
na deszcz Twój z nieba
na wiatr co me serce
rozgrzeszy
na ptaki z nieba
by z nimi śpiewać
liśćmi co chcą
się cieszyć ...
*
* *
Zrosiłeś mnie swoją rosą
w upalne lata dni
i dałeś dech mym kłosom
i dałeś blask mym kłosom
piękniejszy niźli łzy
Skropiłeś mnie swoją łaską
gdy piekł potworny żar
nabrałem Twego blasku
i lśniłem Twoim blaskiem
w upalny lata skwar ...
z cyklu "Ikar"
*
* *
Twoje słońce ogrzało mą duszę
Twoje słowa zmieniły mą drogę
Tyś mnie krzepił w czas deszczów i w susze
Dzięki Tobie oddychać dziś mogę
Tyś prowadził mój umysł od dziecka
Tyś mnie uczył przez ludzi świat kochać
Tobie tylko zawdzięczam dni szczęścia
Tobie mówię dziś także: mnie prowadź
Tyś mi barwy tej ziemi odsłonił
Kwiaty ludzi i gwiazdy na niebie
Twoje wszystko co dzisiaj mam w dłoni
TWOJE WSZYSTKO I WSZYSTKO OD CIEBIE
*
* *
Ty swą miłością wszystkim nam
odsłaniasz barwy całej ziemi
we wszystkim swą dobrocią trwasz
Ty jedną miłość która śle
jak słońce milion swych promieni
rozdałeś wszystkim także mnie
*
* *
Twój Krzyż
to mój drogowskaz
który na drodze stoi
i ściąga burz
pioruny
i deszcz do oczu moich
Twoje Pismo
na drodze mojej
świeci
jak słońce
co oświeca ogrzewa
i piecze ...
z cyklu „Ikar”
*
* *
Ty mgły życia rozwiewasz swym blaskiem
czas napełniasz radością o zmroku
tak jak siewca rozrzucasz swa łaskę
dzięki Tobie to wszystko jest wokół
Twoje dłonie niosą światu rosę
Twoja miłość rozlewa się wszędzie
Ty przez ludzi przemawiasz swym głosem
gdy chcą służyć Tobie jak narzędzie
Tobie hołd i cześć i miłość świata
Tobie życie nasze i śmierć i tęsknota
gdy się plączą wśród dróg nogi nasze
gdy się serce w grze świata wciąż miota
z cyklu „Kielich jesieni”
*
* *
jak Ci dziękować
za sen i nadzieję
za wiary kiście
którymi się żywię
za słowa Twego spadające
krople gdy upał życia
doskwiera na drogach
jak Ci dziękować
kiedy wszystko Twoje
i wszystko w Tobie
rodzi się i ginie
i darem Twoim
są owoce moje
i moje serce
co dla Ciebie bije ...
* z cyklu „Kielich jesieni”
* *
rozmieniam czas
na drobne pieniądze
dni skarbona jak konary
drzew pochyla się
ku ziemi obiecanej
spieszą się sekundy
nieczułe na krzyk powrotu
pospiesznie pospiesznie
na tarczy wschodów
i zachodów suną naprzód
pełne drżenia do Ciebie
który nie znasz czasu - -
z cyklu „Krzyk wiatru”
*
* *
Ty sny me słoń
które drżą
jak płatki kwiatów
gdy wieje wiatr
Ty sny me otul
dłonią swą
gdy na nie spada
ciszy grad
Ty sny mi ukaż
w nocy mgle
kiedy nie widać srebra gwiazd
gdy się zagubił świtu brzeg ...
*
* *
idziesz jerozolimską drogą
wśród gapiów i zdrajców
wśród tych których miłość
wypaliła się papierowym wierszem
którą wystraszyły zbroje rzymskich żołnierzy
idziesz Panie w jerozolimskim krzyku
bardziej bolesnym od obojętności
z krwawymi pręgami na plecach
z pokrwawioną od cierni głową
wśród gapiów na miejsce straceń
umęczony już w Sercu Panie
*
* * z cyklu "Krzyk wiatru"
Panie oto stągwie
które napełniłem tęsknotą
pełno wokół chorych
trędowatych sparaliżowanych ślepych
przyjdź i dotknij
uzdrów
umarłych przywróć życiu
oczyma wypełnionymi po brzegi
miłością przywróć spokój
naszym duszom
gdy stopy Twoje rosimy łzami
gdy wchodzimy na drzewa
naszych osamotnień
wypatrując Ciebie
z cyklu „Drżenie słońca”
PROŚBA
jestem małym dzieckiem
na bezdrożach świata
weź mnie za swą rękę
poprowadź poprowadź
płyną nebem chmury
jak szalone lata
weź mnie za swą rękę
i prowadź i prowadź ...
z cyklu „Bzy w słońcu”
*
* *
jedno serce jak chleb
podziel dla tysięcy
do których mnie ślesz
i objaśnij znaki na drodze
gdy Emaus widać już
wśród drzew
jedno serce podziel
dla tysięcy niech się karmią
dobrocią Twą
a mnie pozwól kłosów zrywać więcej
gdy Twe zboża owocem się gną ...
z cyklu „Kielich światła”
*
* *
budujemy niebo
z cegiełek dni
czerwonych jak miłość
gdy słowa zachodzą
jak słońce
w ciemność nocy
budujemy życie
gdy czas ucieka
w cienie cmentarzy ...
z cyklu „Kołysanie morza”
*
* *
lato
plaża
i morze
słońce
i niebo
przypieka
chodzę brzegiem
wśród fal
szumu
szukam czasu
miłości
człowieka ...
z cyklu „Ku słońcu”
*
* *
Panie stoję obok Ciebie
a Ty patrzysz na mnie
umęczony za miłość
umęczony za prawdę
Panie Twoja miłość
leczy mnie i dźwiga
zmęczonego w drodze
mocą Twego krzyża
*
* *
ptaki nad ziemią fruną
nisko
ptaki tak nisko
gdy pełno chmur
idziemy w kłębach
jesiennych liści
idziemy w rosie
i chłodzie chmur
ściemnia się
wiatr w koło pędzi
wiatr pędzi w koło
i drzewa gnie
idziemy w strugach
ziemskiego deszczu
na drugą stronę
na drugi brzeg ...
z cyklu „Marzenie słońca”
*
* *
kiedy wznoszę do Ciebie serce
niebo rośnie we mnie
gwiezdną falą
kołysze się kołysze się
noc
kiedy wznoszę do Ciebie serce
cisza wzbiera się
w morze tęsknoty
morzem tęsknoty
faluje noc ...
z cyklu „Milczenie światła”
*
* *
dotykam Cię jak ognia
którym się nie parzę
dotykam Cię jak światła
które nie oślepia
i płonie moje serce
jak świeca na ołtarzu
dotykam Cię jak głębi
i kroczę po jej falach
dotykam Cię jak burzy
która nie zabija
dotykam Twego ognia
który mnie rozpala
kiedy czas wije na mej twarzy
z cyklu "Milczenie światła"
*
* *
oplotłeś mnie pajęczyną bólu
bo Twoje wyroki jak nici pajęcze
powracają co dzień
bo czas Twój napełniony
jerozolimskim krzykiem
odnawia się jak rana
już nie jestem przymuszonym Szymonem
ale Twoim echem które wzburza me żyły
i wciąż czuję Twój Krzyż ...
*
* *
czekam
w płomieniach nadziei niebo otwarte
na Ciebie czekam Panie
Ty bielą drogi ścielisz
puchową kołdrą ciszy otulasz
ślady stóp
czekam gdy przypływ nocy
chłodną falą uderza w mą twarz
Panie na Ciebie czekam
z cyklu „Muzyka słońca”
*
* *
Twoja miłość jak słoneczne morze
na nim fale jak otwarte dłonie
na Twej tafli złocą się promienie
słońce wchłania ciemności i cienie
na Twej tafli słońce gra radośnie
promieniami co złocą się stale
plusk muzyki jak sen się unosi
skrzydełkami swymi grają fale
Twoja miłość usłonecznia świty
kiedy wschodzi jak słońce nad wodą
błękitnieją schmurzone błękity
w jego blasku niebiańską urodą ...
z cyklu „Ostrołęcka Starówka”
*
* *
na drogach mego życia
ustawiłem zapory Twoich prawd
kolumny swoich nadziei
rozciągnąłem baldachim Twojej łaski
nad moją ziemią – pocałunki słońca
rodzą owoc
ale Ty dajesz wzrost
kwiaty moje wyciągają swe ręce
do Ciebie
konary pełne owoców
padają na twarz przed Tobą ...
z cyklu „Płomień ciszy”
MODLITWA
nie dozwól mi
pogubić się wśród witryn
i neonów
w jazgocie aut
w oparach spalin
w tłumie nieznanych
twarzy w prawdach
przeczących jedne drugim
na pustkowiu chłodnej
nocy na bezdrożach snu
rozbudzonego bólem ...
*
* *
nim dobiegnę do Ciebie
zdyszany
z bijącym sercem
muszę przydźwigać
na plecach
swój własny krzyż
nim dobiegnę do Ciebie
muszę przydźwigać
pomnożone talenty
z cyklu „Pocałunek słońca”
*
* *
zamieniłem swój czas
w Twój ogród
zasiałeś i posadziłeś w nim
co chciałeś
mnie powierzyłeś troskę
o drzewa i kwiaty
i owoce
znoszę Ci każdego roku
kosze swego trudu
znoszę pod Twój Krzyż
z cyklu „Przypływ światła”
*
* *
pomóż mi przetłumaczyć miłość
na język prostych
szarych godzin
gdy na żarówkach zbiera się
wciąż kurz
gdy zegarki krzyczą: idź
gdy schodząc z trzeciego pietra
mijam oplutą klatkę
zapałki i pety
gdy z jazgotem rusza
koło mnie samochód
i w deszczu tnąc kałuże
zbryzguje mnie błotem
gdy dzieci rodzą dzieci
a ojcowie krzycząc
wydają rozkazy
gdy z prawie pustym portfelem
mijam setki luksusowych aut
gdy na ziemi wśród błota
leży pijany bliźni ...
gdy ... gdy ...
z cyklu „Puchar ciszy”
*
* *
słońce wszystkim daje światło
słońce wszystkim
dla narodów jedno Światło
słońce wszystkich
słońce wznosi rzeźby kwiatów
drzew ogrodów
dla narodów jedno Światło
słońca wschody
słońce słońce daje siły
blask urodę
jednym Światłem świeci ludziom
jednym wschodem ...
z cyklu "Puchar ciszy"
*
* *
zanim przyjdzie sen
trzeba jeszcze zamknąć
namiot dnia
myśli rozpędzone stado
zatrzymać
uciszyć
zanim przyjdzie sen
trzeba jeszcze okryć się
płaszczem Twojej miłości
myśli rozpędzone stado
zatrzymać
uspokoić w Tobie ...
*
* *
ocieram Twoją twarz
z kurzu i łez
wśród pustej drogi
przyciskam Krzyż Twój
tulę pierś
mój Boże drogi
gonię swym sercem
ślad Twoich stóp
na pustej drodze
nie widzę Ciebie
a jesteś tu
na mojej drodze ...
w Lourdes, 1995 r.
z cyklu „Pustynia słońca”
*
* *
pędzę do Ciebie jak ptak
ponad domami się wzbijam
wysokie drzewa omijam
tam gdzie prowadzi Twój ślad
pędzę do Ciebie co sił
wysoko w górę się wznoszę
o nic drzewa nie proszę
z chmur tylko rosę bym pił ...
z cyklu „Pustynia światła”
*
* *
w Twojej łasce
jak w słońcu
dojrzewam
niby owoc
który strąci
wiatr
w Twoim słońcu
rumienię się
czekam
bym dla Ciebie
już dojrzały
spadł ...
*
* *
życiu na drogę
Twoja łaska
i pełne słońca
błogosławieństwo
życiu na drogę
Twoja prawda
jak jego sztandar
i zwycięstwo
życiu na drogę
krzyż codzienny
który powala
i podnosi
i Twego słowa
płomień święty
który rozpala świat
i wznosi ...
z cyklu „Radość słońca”
*
* *
gdy szliśmy przez cmentarz
grobowy mrok rozświetliły
tysiące płonących zniczy
w kształcie krzyży i serc
po mieście umarłych chodziło
tysiące żywych wśród których
rozpoznawaliśmy znane nam twarze
groby bieliły się i czerwieniły
niemą mową kwiatów
przy alejkach siedzieli
wtopieni w groby ludzie
zamyśleni cisi
w płomieniach grobowego światła
*
* *
coraz bardziej pogrążam się w śnie
czasu rzeką płynę pod Twe niebo
coraz bardziej skraca się mój dzień
coraz szybciej kres nocy dobiega
coraz silniej słońce w górze lśni
coraz większą zatacza tęsknotę
więc przyspieszam a wraz ze mną dni
słońcem płoną i całe są złote
coraz głębiej dojrzewam w Twym śnie
co mnie niesie falami tęsknoty
coraz bardziej skraca się mój dzień
niby liść ognisty i złoty ...
z cyklu „Rozmyślania na piasku”
*
* *
Póki mam siły Panie
Tobie hołd niosę
kosze mej pamięci
pełne wdzięczności
dźwigam
Póki sił moich Panie
Tobie hołd śpiewam
niech wola Twa się
święci
w moich nocach
i dniach ...
z cyklu „Rozrzucone sny”
*
* *
z dzbanów marzeń
wypłukuję kurz
okruszyny wspomnień
liście lata
płynie życie
wartkim nurtem dni
z tego świata
do tamtego świata ...
z cyklu „Samotność gwiazd”
*
* *
To Bóg zatrzymał się przed tobą
to On był kiedy myślałeś
że to jest tylko zwykły nędzarz
to Boga nakarmiłeś
odartego z blasku i splendoru
To Bóg zatrzymał się przed tobą
kiedy o drogę ciebie pytał
- Jemu podałeś swoją dłoń ...
z cyklu "Samotność gwiazd"
*
* *
tak wiele interesów spraw
uliczek krętych naszych godzin
Panie oczyść nas i spraw
by zachwyt Tobą miłość rodził
w zmęczeniu minut w pocie dni
które jak chmury przemijają
oczyść nas Panie i spraw by
deszczem spadały w ziemię czasu
tak wiele interesów spraw
i słów i słów zbyt wiele pada
oczyść nas Panie z kłamstwa prawd
miłością swoją wyspowiadaj ...
z cyklu „Skrzydła słońca”
*
* *
krytyków wielu
krytyków dużo
a wiatry wieją
i wszystko burzą
a wiatry burzą
płoty ulice
złote przysięgi
i tajemnice
a wiatry wieją
ognistą falą
i co po drodze
gniotą i walą
gniotą i miażdżą
sny i przyśnienia
nawet pomniki
z cnót i kamienia ...
Z cyklu „Słoneczne miasto”
*
* *
godziny lawiną smutku
zsuwają się z dni
jak z gór
Ty przecierasz me szlaki
i leczysz
wszelki ból
Noce noce mijają
wtopiony w mrok
naz sen
Ty idziesz na świtu
fali
w mój jasny szczęśliwy dzień ...
z cyklu „Słoneczne wybrzeża”
*
* *
odsłaniamy swoje twarze
gdy mroki ciszy
nadpływają pod noc
odkrywamy nagość serca
zdejmując wśród milczących ścian
uciążliwe protezy szczęścia
odnajdujemy Boga
lecz boimy się krzyża stając z twarzą
zeszpeconą grzechem ...
z cyklu „Słoneczny sen”
*
* *
za Tobą podążam jak ślepiec
wleczony czasem snów wiatrem
gdzie jestem nie wiem
podtrzymaj moje ręce bym przypadkiem
nie przewrócił się o nierównych chodników
krawędzie nie zbrudził nóg
błotem ulic idę za Tobą
jak ślepiec pomóż mi
bym mógł nauczyć się odczytywać
Twoją obecność Twoje słowa
na chropowatych wypukłościach
dni
z cyklu „Słońce i miłość”
*
* *
kapie kapie czas
jak wosk świecy
Twój czas i mój
wolno wolno się
wypala
spływa wosk jak ból
płomień większy
coraz większy
pnie się ciągle wzwyż
im gorętszy tym jaśniejszy
czas płonie
jak krzyż ...
z cyklu „Słońce i Ty”
MODLITWA O DESZCZ
Wznoszę ku Tobie dłonie
swe serce spieczone ciszą
deszczu ożywcze strugi daj
Panie mej ziemi
już pękającej od skwaru
nieba rozlej strugi
życia płaszczem ulżyj trawom
naszym oczom proszącym
o deszcz
z cyklu „Słońce w alei dębów”
NA MSZĘ ŚWIĘTĄ
przynoszę Ci
najlepsze chęci
i to co uznasz
za dobre
resztę spal
w ogniu swego
przebaczenia
z cyklu „Sny słońca”
*
* *
wiem że jesteś przy mnie
gdy szaleją strugi deszczu
po szybach dni
kiedy nocą otwierają się oczy
zbudzone bólem
wiem że jesteś przy mnie
kiedy płonie ściana ciszy
gdy z wyschniętej rzeki słów
nie ma już co pić
kiedy nogi plączą się wśród
kamieni krzywd
wiem że wtedy jesteś przy mnie ...
z cyklu „Światło i noc”
*
* *
odpoczywam
obok Twego krzyża
dajesz moc
mojej duszy
siły ciału
kocham Cię
tyle niezliczonych ran
jak promieni miłości
bije z Twego przebitego
Serca
z cyklu „Światło snu”
*
* *
oto Miłość idzie po falach
po głębi
idzie do nas Miłość
na dłoniach ma rany
na głowie pełno cierni
oto idzie po falach
woła nas do siebie
Miłość idzie po głębi
do mnie i do ciebie ...
*
* *
ciągnę pędzlem swojej wyobraźni
obrazy raju na płótnie ciszy
deszcz rozmywa mi farbę
na rękach zostają
małe grudki barw ...
*
* *
chmur splecione wstęgi
jak flagi chwil
szarpane przez wiatr
za chmurami błękit
słońce gwiazdy
inny świat ...
z cyklu "Światło snu"
*
* *
.. bo przecież kręci się
ona kręci
jak pamięć kręci się
bez przerwy
kołuje pośród gwiazd
ciszy gdy śpią
znieczulone nerwy
mgłą snu
ona kręci się
i kręci Ziemia
Z I E M I A ...
z cyklu „Tak dobrze z Tobą”
*
* *
jesteśmy pełni własnych pragnień
takie jezioro miłości
zamiast rzeki
jesteśmy pełni żalów rozczarowań
taki królewski pałac
pełen fos i wież
jesteśmy pełni z i e m s k i e g o ś w i a t a
taki bajeczny ogród który zamiast miłości
rodzi banknoty ...
*
* *
czy przemierzyłeś swoją wyobraźnią
kilometry cmentarzy
gdzie ukryło się dzieciństwo
młodość dorosłość ...
gdzie pochowały się namiętności
grzechy i łzy ...
czy zrozumiałeś
życie i śmierć
Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie
Jezusa ...
z cyklu "Tak dobrze z Tobą"
*
* *
najoddańsza z wiernych
- Twoja miłość
Boże ...
*
* *
Twój głos
otwiera mnie na oścież
jak ciepłe światło przenika
chłodne mroki ciszy
Twój głos
przywołuje miłość
jak zagubione sny
pośród lat i zdarzeń ...
*
* *
gdy kochamy
nieraz diabeł rzuca
nam ciernie
na serce
gdy kochamy
uczymy się od Ciebie
cierpliwości i pokory
w bólu i osamotnieniu ...
MIŁOŚĆ OZNACZA ŻYCIE
prawdziwe życie
jest zawsze miłością
i szczęście nią jest
i prawda
i bogactwa największe
są miłością ...
z cyklu „Tak dobrze z Tobą”
*
* *
Moja miłość
to Ty
i wszystkie
nieba marzeń
są w Tobie - -
*
* *
nie musimy
nic robić na siłę
tyle jest spokoju
i tyle jest piękna
w r a d o s n y m
o b d a r o w y w a n i u ...
z cyklu „Tak dobrze z Tobą”
*
* *
świat jest podobny
do przedziwnej karuzeli
grzechu i miłości - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - -
W. Janusz Mikulski
+ Ostrołęka, 2004.02.05, godz. 9: 00
z cyklu "Tak dobrze z Tobą"
PRZESZŁOŚĆ I CZAS DZISIEJSZY
gaśniemy w mrokach czasu
zanurzeni w przeszłość
tyle widzialni
na ile bogaci
w miłość ...
*
* *
dni malowane słońcem
też ciemnieją zachodem ...
*
* *
do Ciebie płyną
moje fale
moje wody
do Ciebie
płyną ...
*
* *
za zachodem naszych dni
jesteś Ty i jest niebo ...
POŚRÓD RAN OSAMOTNIENIA
tyle miłości trzeba oddawać
co krwi ...
z cyklu "Tak dobrze z Tobą"
NIEKTÓRE MIŁOŚCI
są jak bombki na choince
ciągle zawieszane na Święta ...
Ostrołeka, 12 marca 2004 roku
z cyklu „Tango słońca”
*
* *
każdego rana rozpoczynamy
targ o miłość
i pieniądze
tarcze zegarów nieruchomieją
w różnym czasie
słońce jednako oświeca drogi dobroczyńcom
i czyniącym zło
ci sami czasem ludzie
wracając z królestwa ciemności
kłaniają się Boskiemu światłu
wciąż trwa Boży targ o miłość
diabelski – o pieniądze ...
*
* *
groby się stuliły
blisko siebie krzyże
śpiących
już odpoczywających
Miasto krzyży
miasto ciał
które zbudzi Chrystus
w ostatni dzień ...
z cyklu "Tango słońca"
*
* *
kiedy otwieram bramy ciszy
prowadzące do Ciebie
orzeźwiający chłód świątyni
ogarnia moja twarz
Twoje słowa ziarna
wśród chwastów spraw
wypuszczają pędy miłości
w kształcie krzyża
dziękuję Ci za Twój
Boski dom za spokój
serca pokój
który dajesz
*
* *
póki nie wchłoniemy się w błękit
nasze pędy potrzebują
Twojego chleba
konary naszych pragnień
muszą owocować
w Twoim słońcu
korzenie naszych snów
muszą żywić się
w Twojej ziemi ...
*
* *
życie jest jak podróż
samochodem
czasem nawet przy zajeździe
czai się zło
dokoła zielone lasy
rozlewa się wszędzie słońce
pędzę obtłuczonym autem
lecz cały do Ciebie - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
z cyklu „Taniec nieba”
*
* *
w rozwalonym domu
nikt nie mieszka
tynki niszczy czas
przez okna wdziera się deszcz
portrety na ścianach
pokryte są wilgocią
przez sufit przebija deszcz
z otwartego nieba
z rozwalonego domu
czas wymiata
stare zapiski słów
jak pożółkłe liście
drzwi skrzypiące
w oparach mgły
straszą szarpane
nocnym wiatrem ...
*
* *
Jezus narodził się
aby udowodnić Ci
miłość jaką od wieków
ogarnął Ciebie
Jezus narodził się
aby uporządkować Twe prawdy
rozrzucone czasem jak litery
bez sensu
Jezus narodził się
aby objawić Ci czym jest miłość
w codziennym zmaganiu się z krzyżem
aż po konwulsje Golgoty ...
z cyklu „Taniec słońca”
*
* *
spal Panie spróchniałe mosty
wieże przebuduj w latarnie
roztańczone skrzydła mew
zatrzymaj w błękitnym śpiewie fal
przybliż wybrzeża oddalonych cisz
owianych mgłą tęsknoty
*
* *
i znowu dzisiaj
jest tak samo
to samo słońce
wzeszło
znów oczy patrzą
na Twój Krzyż
pełne wdzięczności
serce
i znowu dzisiaj słońce wzeszło
budzi czas ze snu
znowu nadzieja
wypatruje Ciebie
i dłońmi swymi chwyta
poręcz dnia –
Krzyż i Twoją miłość
*
* *
Nad brzegiem życia staję Panie
przede mną morze jest tęsknoty
niecierpliwości pluszczą fale
Nad brzegiem swego życia staję
nade mną ławice gwiazd – nadziei
i wiatremTwoich łask się koję
i pieszczę mokrym piaskiem ziemi ...
z cyklu „Tańczący pegaz”
*
* *
odszukajmy swoje dawne
słowa dawne myśli
odszukajmy swoje własne
twarze ...
odszukajmy swoje własne
oczy zza pajęczyn bólu
odszukajmy swoje własne
własne twarze ...
UPOMNISZ SIĘ
upomnisz się o swoje
miny srebra
o procent w bankach
naszych serc
o każde słowo
każdą myśl
o światło stawiane
pod korcem
upomnisz się o kalek
tłum zgony niewinnych
krwawe rany o wyciśnięte
ludziom łzy ...
*
* *
naucz mnie liczyć czas
w banku Twojej łaski
wyłuskiwać z kłosów dni
ziarna Twego chleba
naucz mnie przepływać
cieśniny ciszy do następnego
świtu gdy niebo zamulone mgłą
nie skrzy się gwiazdami
naucz mnie wzbijać się
jak Ikar w niebo
i nigdy nie opaść
nie opaść na ziemię ...
z cyklu "Tańczący pegaz"
*
* *
kojąco szemrze woda
wiatr woda las
ciszy zielonej ochłoda
w upalny życia czas
ciszy zielonej dłonie
jak balsam na moją twarz
wiatru strumieniem się koję
cisza oplata mą twarz ...
*
* *
daj by pąki mojej nadziei
pragnień nie zmarzły
w lodowatych szponach
niewierności -
by każdy dzień zakwitał
w słońcu Twojej łaski
miłością pokojem
dobrem
daj bym banknoty Twoich dni
czasu rozdanego hojnie
nie zakopywał w ziemi śmierci
lenistwa obojętności
lecz bym przynaglany Twoją miłością
rozdawał rozsiewał ją jak Ty
*
* *
jesteś we mnie
płomieniem
i wodą
w upadku
oczyszczeniem
jesteś we mnie
skwarem
i ochłodą -
krzyżem
i zbawieniem ...
* z cyklu „Tańczący pegaz”
* *
odnajdujemy siebie
gdy nogi nie bardzo
chcą służyć
gdy usta przymknięte cierpieniem
odzwyczaiły się od młodzieńczych
uniesień
gdy noc zamiast gwiazd
iskrzy się łzami w oczach
gdy bezsenność miłości zamienia się
w bezsenność cierpienia ...
*
* *
czas jak węgiel spalam
w piecu serca
gdy sen zamyka piec
chłodem napływa noc
chmury pędzą pędzi życie
wśród mgieł ...
*
* *
spłukujemy się z siebie
chcąc zbyt natarczywie
szukać siebie
spłukujemy się z miłości
chcąc ją zakuć
w niewolnicze pęta
spłukujemy się z prawdy
jeśli niosąc ją przed sobą
szukamy tylko własnych korzyści ...
z cyklu „Tęsknota słońca”
*
* *
obmyj mi nogi Panie
i ręce moje
i moją twarz
i myśli w strugach
Twojego deszczu
niech miłość moja
w nim lśni i drga
wykąp mnie w morzu
łaski swej
co nie zna nocy ani dnia
obmyj mnie Panie
w strugach Twych
niech się oczyszczę
z brudu lat ...
*
* *
idziemy niosąc czasu kosze
krętymi ulicami dni
wyboistymi grzbietami godzin
idziemy Panie za Tobą
Ty sycisz zielone drzewa
rozjaśnione źrenice naszych oczu
i twarz nasza podobna Twojej
zastyga w zwycięskiej śmierci
*
* *
łaski mi łaski więcej
udziel
gdy wiatr czasu kolebie moim sercem
jak flagą
wzmocnij mnie
w trudzie biegu dni
niczym uskrzydlonych koni
w gonitwie czasu
gdzie dzień miesza się
z nocą
Panie swojej łaski
mi udziel
wspomóż swoją mocą ...
z cyklu "Tęsknota słońca"
*
* *
miłością rozpędzony
mój pegaz mknie
ponad czasu ciszę
kiedy Słońce biegiem Ziemi
się gnie zastyga rozpalone
w nurtach nocnej mgły
miłością rozpędzony biegnie tam
gdzie Ty ...
*
* *
podnoszę ku Tobie oczy
gdy budzi mnie dzwon światła
dziękuję Ci za łaskę snu
odpoczynek serca krzepkość nóg
napełnij mnie swym Duchem
bym dziś czynił co Ty chcesz
na drogach wzmocnij moje nogi
uczyń odporną moją twarz
na bicz kamyczków którymi miota
zła wiatr
*
* *
przepływamy czasu wartki nurt
wśród zachodów wschodów
dni co giną
bije zegar niczym serce
czas spada w ziemię
minutą godziną
w ogniu słońca płoniemy i my
zapatrzeni w nieuchwytne niebo
przepływamy tęsknotą nurty dni
ciągle siebie pytając: dlaczego ...
z cyklu „Tulipany w słońcu”
*
* *
powiedziały mi o Tobie
kwitnące bzy
spokój polnych traw
owianych słońcem
konary drzew
wśród skwaru
uśmiechnięte oczy dziecka
podane dłonie
powiedziało mi o Tobie
radosne merdanie psa
koncert ptasi wśród drzew
balsam wody
kojącej skronie
upojenie niebem
pełnym gwiazd ...
*
* *
nie pytaj co słychać
za oknami wiatr
chmury w niebo pędzi
właśnie deszcz już spadł
obmył drzew konary
napoił i znikł
nie pytaj co słychać
jest już noc jest cisza
i daleko świt ...
*
* *
bohaterom wojen
i powstań polskich
w głębi ciebie tkwią
odłamki czasu
ślady gruzu na stopach
zapach spalonych ulic
którymi kiedyś spacerowałeś
wśród kwitnących drzew
teraz rozgrzane słońcem
kamienne tablice
płoną w ciszy znicze
i pamięć tamtych lat ...
z cyklu „Tulipany w słońcu”
*
* *
Pamięci Mamy Żanety
noc rozorana jest bólem
w jej grudy wpadają
krople Twoich łez
światło szpitalnej ciszy
miesza się ze srebrem gwiazd
za oknami
pamięć obraca się jak karuzela
serce Twoje coraz bardziej zmęczone
usypia wieczność
*
* *
drzewo trzyma się ziemi
z jej piersi pije
jak dziecko
ona go trzyma oburącz
gdy wiatry przeginają pień
drzewo trzyma się ziemi
skulone listkami płacze
jak dziecko ...
*
* *
w miłości falach obmyję się
zanurzę gdy piecze światło
na drodze mych dni
jej wodami skronie swe
ostudzę w miłości falach
utopię zmęczenie
w miłości falach dopłynę
do Ciebie wśród nocy
która patrzy gwiazdami na świat ...
z cyklu „Twarze gór”
*
* *
za złotem za złotem
gonimy ...
co potem
marzeń okrągłe
pieniądze
i żądze ...
a gdy czar ziemi
znika
w piersiach zatyka ...
*
* *
zroszony PanieTwą łaską
jak kwiat omdlały znów rosnę
na mych liściach pełno Twego blasku
zbudzony świetlistym dźwiękiem
jak dzwonem w kościele świata
kwitnę Panie dla Ciebie
moje korzenie są w Tobie
z Twej ziemi czerpię swe soki
ożywiasz me liście i płatki ...
*
* *
na targowisku miłości
kupisz pachnące słowa
woń tęsknoty
jak olejek nardu
na targowisku prawdy
kupisz dopasowane litery
ułożone mozaiki interesów
bukiety więdnących słów
na targowisku stanowisk
kupisz kosze nadgniłych obietnic
tuzin uśmiechów
słowa bez dźwięku
prawdy bez treści
z cyklu „Twarze gór”
*
* *
kochasz mnie wypuszczam
coraz nowe liście nadziei
może rozkwitnę
w Twoim słońcu
kochasz mnie tracę soki
gdy korzenie wyrwę
z Twej ziemi
i oddam nocy
*
* *
pukam do Ciebie
w milczenia czas
i serce Ciebie woła
wśród ulic myśli
skrzyżowanych Tobą
w chłodnych murach kościoła
pukam do Ciebie
gdy w ciszy ból
przenika mnie
z Twego Krzyża
do Ciebie pukam
proch i syn Twój
głowę pochylam zniżam ...
*
* *
wrastam w przyszłość
korzeniami przeszłości
doświadczeniem buduję
jutra most
wrastam w Ciebie
w glebę mej miłości
z Ciebie życie kształtuję
i los
jutro znowu
w Twym słońcu się zbudzę
dzwonem światła
ciepłem Twoich łask
dziś już stulam
swe listki nie marudzę
w mroku nocy
chłodem wieje świat ...
z cyklu „Twarze gór”
*
* *
1
biegnę do Ciebie jak ślepiec
mam w oczach noc
moje wołanie jest nieme
i moje dłonie żebracze
z duszy wyrywam krzyk
biegnę do Ciebie
i płaczę
2
Ty mnie przenikasz
swym światłem
miłości dotknieniem zdrowieję
wraca mój wzrok
i siły i barwy i kształt
i nadzieje ...
*
* *
powiedz mi na której łodzi
zmęczony śpisz
że nawet burza
Ciebie nie budzi
chcę się przytulić
do Twoich rąk niech mnie prowadzą
przez fale wzburzone
w niebo
powiedz mi na której łodzi
oparłeś swoją zmęczoną skroń
że nawet burza
nie budzi Ciebie ...
z cyklu „Twarze gór”
*
* *
drżę jak mała gałązka
gdy wiatr nią potrząśnie
z nagła
drżę gdy mnie przenikną
Twe płomienie
z nieba
i otwieram kielich swego serca
by w nie kropla Twojej łaski
wpadła ...
z cyklu „Twarze miłości”
*
* *
czas jest jak skrzynia
co do niej włożysz
tym żyć będziesz - -
CHOINKA BOŻONARODZENIOWA
Ostrołęka, 2000 r.
igły wystrojonej sztucznej
choinki nie mogą kaleczyć
przecież mieni się ona piękną
baśnią dzieciństwa
ma oczy gwiazd których
zaklęte marzenia niosą ciszę
wśród baśniowych bombek
łańcuszków i zmierzchu ...
NA CMENTARZU
tu są wasze choroby
zmartwienia i lęki
troski o pieniądze
pierwsze i ostatnie miłości
odeszły stąd w zaświaty
nieustanne boje o prawdę
pozostały tu pobojowiska
zwycięzców i zwyciężonych ...
z cyklu „Uroda światła”
*
* *
cierpienie to powódź słów
pomylonych spotkań
gruz
rany od szkieł materialnych
bóstw
wyrzucone jak śmieci godziny
i dni
z cyklu „Usypianie ciszy”
JESTEŚ CORAZ BLIŻEJ
myśli moje wspinają się
po oblodzonych ścianach ciszy
wśród nich delikatne pajęczyny pamięci
stoję na szczycie rumowiska dni
w bryły lodu wbijam haki Twojej łaski
ponad ciszą nie ma śmierci jest miłość i Ty ...
z cyklu „Uśmiechy dni”
*
* *
zaczniemy siebie szukać
gdy ciemność ulic przesłoni widzenie
gdy z terminarza spraw zardzewiałe
godziny jak koła wypadną z łoskotem
gdy nogi przykują na zawsze
ziemską pychę i zatrzymają zbytni pośpiech
ku sobie – od siebie
zaczniemy szukać wystraszonych dat
wypędzonych oczu i zranionych serc
z cyklu "Uśmiechy dni"
MODLITWA PIELGRZYMA
Boże Ojcze
zaprowadź mnie do domu
Synu Boży
naucz mnie kochać na Twoje podobieństwo
Boże Duchu Święty
naucz mnie żyć prawdą i prawdziwą miłością
*
* *
Świat ubolewa że spadają akcje
nie ubolewa że coraz mniej kocha ...
*
* *
poszukujemy siebie
dotykając zimnych szyb ciszy
mówiąc głośno do grobowych marmurów
poszukujemy siebie dopiero nocą
gdy dzień umknął i światło
poszukujemy siebie w labiryntach
lęków i obaw czytając zawieszone
na imionach i nazwiskach etykietki
zbyt szybko zbyt szybko napisane
wśród słów
z cyklu „Uśmiechy gwiazd”
*
* *
ziemie szczęścia jałowieją
gdy ręce zamiast pracy
szukają taniego zbytku
gdy ciało okolone
aureolą zmysłowości
swoją świątynię zamienia
na bank
ziemie szczęścia jałowieją
nie uprawiane od lat
z cyklu „W nurcie godzin”
*
* *
grzech jest jak zielsko
na polu
w ogrodzie
na działce
i jemu sprzyja
słońce
deszcz z nieba
nie wyrywany
niszczy owoce
plony dni
*
* *
po drodze
wypatruję Ciebie
gdy za szybami deszcz
i gdy drży mi serce
jak wskazówka zegarka
po drodze
wypatruję Ciebie
po ramionach krzyża
wielkiego jak czas
dojdę do Ciebie ...
*
* *
W obręczach Twojej łaski
ciągnę swój życia wóz
przede mną cienie i blaski
za mną czas jak gruz
idę znużony drogą
w ciszę w nieznany świat
ciągnę noga za nogą
mój wóz z kołami lat ...
* z cyklu „W nurcie godzin”
* *
pod Twój Krzyż znoszę
z ulic miasta pozbierane
rany z ulic świata ból
i udrękę
pod Twój Krzyż przynoszę
krzyk niemy
nie narodzonych
pod Twój Krzyż znoszę
serce obolałych pamięć
i nadzieję mych dni ...
*
* *
Kim naprawdę jesteśmy
w lustrze ciszy
gorącej jak miłość
gdzie zagubiła się
twarz na targowisku
słów
i którą bramą trzeba
wyjść by powrócić
do siebie ...
*
* *
Żonie
wieczorną godziną
siedzisz przy mnie
miła
gdy gwiazdy
w wydmach chmur
zasypane są wszędzie
wieczorną godziną
mówisz do mnie
miła
że pogoda
znów wróci
i że jakoś będzie ...
z cyklu „W Psarskim Siole”
*
* *
nie pukaj gdy zamknięte
drzwi przed światłem
przed miłością
niech się sypią gwiezdne
skry niech płomień nocy
nie pozwoli spać tym
co kokardy patetycznych słów
uwiesili na klamkach
swych domów ...
*
* *
zbyt daleko do siebie
gdy odmierzamy centymetrem
wagą wizyty telefony
gdy milczenie nie jest barwą miłości
gdy słowa jak kamienie
zawinięte w białe płótna form
zadają ból
za daleko do siebie
gdy w ciemnych okularach
obłudy nie patrzymy
sobie w oczy ...
MEDYTACJA II
naucz nas liczyć
nasze grzechy
jak liczymy pieniądze
procenty w banku
naucz nas liczyć
nasze winy
jak liczymy upadki tych
co bardziej kochają niż my ...
z cyklu "W Psarskim Siole"
*
* *
chciałbym przebrnąć
przez wszystkie mury
by dojść do Ciebie
chciałbym dotknąć
skrawka Twoich szat
kiedy przechodzisz w tłumie
chciałbym żebyś mnie zawołał
kiedy siedzę skruszony
na drzewie marzeń ...
*
* *
świat się stał wielkim szpitalem
pełnym ran
dzielnicą kalek
bez serca
i wielkim Kościołem
Twojej miłości ...
*
* *
na dnie kieliszków
trzepiemy jak ptaki
zbyt mokre są skrzydła
by unieść się w niebo ...
z cyklu „W ramionach serca”
*
* *
dla Ciebie otwieram
codziennie oczy
pełne Twojego słońca
cieszą się wdzięczne
dla Ciebie otwieram
drzwi każdego dnia
abyś był w nim
zawsze i wszędzie
dla Ciebie zamykam
codziennie oczy
przed snem głębokim
jak miłość ...
z cyklu „We dwoje”
*
* *
dobrnęliśmy ilością lat
według dat urodzeń
dobrnęliśmy jakimś świadectwem
dyplomem
samochodem kupionym
własnymi dziećmi
czy jest w nas pełniejszy
płomień Chrystusowego bólu
gorętsza miłość ku ludziom
mądrość która jak gejzery
tryska z Ewangelii
i rozpala skroń ...
*
* *
otwieram się
spękana ziemia
otwieram się
ziemia sucha
na Ciebie
kiedy przychodzisz
odżywam
nabieram sił
żyję żyję
z cyklu „We dwoje”
*
* *
nie chcę by czas
uciekał mi między palcami
bezowocnie
ale bym w dłonie
nabrał życia
w siebie – powietrza miłości
ta nie ginie
gdy ginie ciało
ta w zapisanych księgach
przepływa korytami mądrości
wciąż pojąc łaknących
u brzegów
nie chcę bym swój czas
bezmyślnie stracił
jak owoce na drzewach
mojego sadu
które mogą przepaść
w mrozie obojętności
w śniegu trefnych wyborów
*
* *
szczęście nigdy nie jest samo
dla siebie
jest jak rzeka pełna kropel
pełna deszczu
daje życie nowym kwiatom
nowym drzewom
szczęście nie jest nigdy samo
nigdy samo ...
z cyklu „Wiry ciszy”
*
* *
Słońce niesie dzwon
słońce woła
nas ze wszystkich stron
do miłości kościoła
kiedy rosa drży
na stulonych kwiatach
ręce wznosi światła
woła siostrę brata
wznosi się na niebie
pędzi coraz dalej
wołać wszystkich ludzi
aby już nie spali ...
*
* *
I
w słomianej pogoni
za szczęściem bez fundamentów
uderzeni piorunem czasu
palimy się
zbyt szybko
II
tylko Miłość wyzwoli nas
z pustych uniesień
gdy życie pełne trudu
przebrniemy z Chrystusem
z cyklu „Wiry słońca”
DZISIAJ RANO
obudziłeś mnie nastawionym
budzikiem kwarcowym
jeszcze słońca było mało
na niebie
jeszcze chmury wałkoniły się
z wiatrem
niosąc deszcz
gdy przetarłem oczy
stanąłem pod Twym Krzyżem
i patrzyłem na Wizerunek Matki
odlanej z gipsu
i modliłem się wśród chmur
w kąciku ciemnego pokoju ...
*
* *
obojętność w miłości
to wybór nocy
gdy świta dzień ...
POZORNE
niektórym rośnie szczęście
wysokością stanowisk i dochodów ...
* z cyklu "Wiry słońca"
* *
jesteś mocą
mojej miłości
mocą powstania
w upadku
Twoje słowa
koją jak górskie
strumienie
w upał
od Ciebie mam
życie wiedzę
szczęśliwy cel
mego życia ...
*
* *
kochasz nas
dlatego świeci słońce
a na jego polach
bawią się wrony
wśród murów
z czerwonych cegieł ...
*
* *
Jesteś taki dobry
że nawet Siebie dałeś za pokarm
dla nas ...
*
* *
chcę iść z Tobą Jezu
na miejsce pustynne ...
*
* *
płonie mój czas
jak ofiara
dla Ciebie - -
z cyklu „Wiry słońca”
*
* *
nieraz miłość otwiera się
jak rana
*
* *
nim usnę
muszę wykąpać się
w słońcu i w świetle
z Twego nieba ...
OGRÓD Z OLIWNYMI DRZEWAMI
Twoje ogrody
zroszone są deszczem
nieba owoce Twoich
ogrodów o smaku samotności
rumienią się w gorącym słońcu
i Twoje zmęczone Serce
cieszy się ich cieniem
i Twoje zmęczone nogi
chłodzą skały wśród
zroszonych drzew ...
. . . MIŁOŚĆ
tyle miłości
jesiennych liści
gwiazd dalekich roje
tyle miłości
pospieszny liścik
i każdy mówi swoje
tyle miłości
błędów uniesień pustych
jak po młocce kłosy
tyle miłości
gwiazd dalekich roje
jak kropel rosy ...
z cyklu „Wodospady miłości”
*
* *
na dworze deszcz
na dworze wiatr
muzykę grają rzewną
na dworze wiatr
płaczliwy wiatr
i deszcz łkający nade mną
na dworze deszcz
na dworze łzy
i smutek płynie z nieba
na dworze wiatr
rozprasza sny
i niesie je ulewa ...
*
* *
wypijam kielichy światła
jedne po drugich
- dni złotą słodycz
dla Ciebie
*
* *
gdy gram na klawiszach słów
płyną dźwięki mego serca - -
*
* * z cyklu "Wodospady miłości"
I
dzielą nas
kamienne kręgi lęków
nie gwiazd
dzielą nas
kamienne kręgi bólów
zadanych otrzymanych
II
mostem jest prawda
i miłość
PAMIĘTAJ ŻE
pogrzeb jednego z nas
nie zatrzymuje życia świata
ale życie poświęcone światu
jest Twoim wiecznym życiem - -
BOŻE ( II )
Jeśli odnajdziemy własną miłość
to tylko w Tobie
jeśli odnajdziemy życia
tego sprawiedliwość
to tylko w Tobie
jeśli odnajdziemy własne
szczęście
- to tylko jedynie w Tobie ...
* z cyklu "Wodospady miłości"
* *
jeśli miłość boli
- nie jest tragedią
tragedią jest
miłość zniszczyć ...
STARE I NOWE
I
pogubiliśmy dni
wśród rozwidleń dróg
pogubiliśmy siły
wśród karuzel atrap
II
lecz Ty Boże dajesz
nowe siły do trudu
do miłości - -
*
* *
swego jutra kształt
rzeźbisz d z i ś ...
*
* *
są słowa jak namioty
i są słowa jak pustynie
w Twoich rękach wiosna i zima
życie i śmierć
są słowa jak deszczu krople
i są słowa jak kamienie
w Twoich rękach dzień i noc
życie i śmierć ...
* z cyklu „Wodospady miłości”
* *
Cóż są warte słowa
jeśli nawet zakwitną
a nie wydadzą
OCZEKIWANEGO OWOCU ...
*
* *
słońce coraz bardziej rozgrzewa
moje oczy ubrany w przeszły czas
idę w noc i w dzień w noc i w
dzień
słońce coraz bardziej rozgrzewa
moje oczy zasypany żółtymi
liśćmi czas moczy niebo i wiatr
tnie po twarzy ...
*
* *
gdy gaśnie miłość
traci się sens wszystkiego
JEŚLI BRAK MIŁOŚCI
bez miłości jesteś jak kaleka
o nogach z betonu czy z drewna
ociosane serce które bije
dla przeżycia metalowy wzrok
ciężki jak milczenie
jesteś jak kaleka ciężki
w dybach ciszy o nogach
z betonu czy z drewna ...
2002.06.04
z cyklu „Wodospady pamięci”
*
* *
wysokie i ważne stołki
też są dla miłości
jeśli służą egoizmowi
niszczą wiele
jeśli zdobią je
szlachetność mądrość
miłość wzbiera w ludzkich
sercach miłość wzbiera ...
*
* *
splątane są gałęzie naszej pamięci
na jej rozłożystych konarach
wiszą owoce uśmiechy i smutki
powroty i odejścia
splątane są pamięci naszej grona
jak włosy wierzb płaczących
a na niebie ostre szkła gwiazd
a na ziemi rozbite puchary rozczarowań
splątany jest czas życia
z czasem śmierci gdzie bezdomni
i głodni niosą trumny obojętności
a z oczu spływają im łzy ...
z cyklu "Wodospady pamięci"
*
* *
przed naszym klasztorem w opuchłych łachmanach
kobieta pochylona twarzą do ziemi
trzyma wyciągniętą dłoń
przykościelny zegar odmierza czas
na zielonych szynach świateł
pędzą lukrowane auta
w dwóch kioskach tuż przed świątynią
sprzedają kolorowe pisma ... baloniki ... papierosy ...
przykościelny zegar odmierza czas
odmierza czas ... odmierza czas ...
TWÓJ AFORYZM
Dzień bez miłości
jest jak niebo bez słońca ...
*
* *
Najpiękniejsze są wtedy ziemskie pola
gdy rodzą owoc ...
*
* *
prawdziwa głębia serca
to głębia miłości ...
z cyklu "Wodospady pamięci"
N I E R A Z
jest to wielka bieda
być za bogatym ...
*
* *
za chwilę kolejny
2000 rok
nie załatwi bez nas
niczego
to my sternicy własnego
czasu współautorzy własnych
losów
bierzmy w ręce nowe dni
nowe szanse
na miłość
Z A K O N N I C Y otworzyli się
by napełnić się
Jezusem
przechodził u wód
ich samotnych zamyśleń
zaprosił ich
by stali się Jego znakiem
wśród świata ...
z cyklu "Wodospady pamięci"
URODZIŁEM SIĘ W 1959 ROKU
w moim kościele
modliło się
kilka pokoleń
wojny i powstania
budowy odbudowy
remonty
ja też tu stoję
wśród barokowych fresków
brata Żebrowskiego
liczę swój czas
jak pieniądze
obym je wydał mądrze ...
Ostrołęka, 2000.01.04
*
* *
ślizgam się po lodzie słów
pod nim głęboka cisza
lęków zmurszałe łodzie
wysypany gruz
marzeń zatopione kości
rozmaitych gwiazd
o ludzkich twarzach
ślizgam się mroźna
cisza wyciąga ramiona
ku słońcu
coraz bliżej jest Boże
do Ciebie coraz bliżej
do mojego domu ...
z cyklu „Wodospady pamięci”
PRAWDA OSTATNIA
Gdybyśmy nie wiem jak podskakiwali
i tak każdy rozliczy się
ZE WSZYSTKIEGO
NASZ RÓŻANIEC
kropelkami łez modlą się nieszczęśliwi
kropelkami potu – pracujący w Twej winnicy
pomiędzy dziesiątkami godzin
mówią Ci: Chwała
potem wzywają Twoją Matkę
Jej miłość uciekając się
pod Jej obronę ...
O ŻYCIU I ŚMIERCI
nieraz
rodzimy się płacząc
płaczemy umierając ...
z cyklu „Wrócisz tu”
*
* *
poezja jest podaniem
dłoni pieszczotą serca
gdy tęskni
uspokojeniem w bólu
pomimo wszystko
to ład tego co wydaje się
być gruzem
to jasne spojrzenie w wieczność
zmęczonymi życiem
oczyma ...
z cyklu „Wrócisz tu”
*
* *
Słońce Twoje oświetla smutne zaułki ciszy
pełne miłości niebo niesie radość
w srebrzystych rzęsach światła
to Twój wzrok najtkliwszy z tkliwych
to Twoje serce najczulsze z czułych
patrzy na mnie i kocha
i oświetla smutne tak smutne
zaułki ciszy ...
*
* *
1
najgorzej jest gdy źrenice ludzi
rozpalają się pośród złota pieniędzy
(a nie w miłości której Źródłem
Ty jesteś Boże)
2
ułudna jest to radość
i zwodnicze szczęście ...
*
* *
w niebie ludzie nie mają
do siebie pretensji
w niebie nie ma pokus
i grzechów nie ma
w niebie nie ma wyzyskiwaczy
i krzywdzicieli wszelakiej maści
i nie ma przestępców bandytów
kłamców oszczerców i tych co
zapominają o miłości ...
* z cyklu "Wrócisz tu"
* *
grona miłości nie zawsze są słodkie
a owoce nienawiści zawsze niosą śmierć -
to jest brak dobra złoczyńcy i jego ofiary
grona miłości nie zawsze są piękne i młode -
choć gorzkie nieraz dają zdrowie i życie
owoce zaś użycia są krótkie zostawiają pustkę
rodzą cierpienie zamiast rozkoszy
BÓG I DZIECI
wiosenne oczy świata
- są w dzieciach
które prowadzi Bóg
płomienne szczęście lata
- jest w dzieciach
które prowadzi Bóg
jesienne barwy kwiatów
- są w dzieciach
które prowadzi Bóg
TWOJA MATKA
Matka twoja z wielką czułością
przypatruje się twemu sercu
nie żeby karać
lecz kochać
przecież i Jezus
nie przyszedł potępiać
lecz wyzwalać ze zła
i zbawiać
Matka twoja czuwa nad tobą
w nocy w mróz w upał w deszcz
i mrożący wiatr
Ona cię kocha TAK BARDZO
TAK BARDZO ... BARDZO ...
z cyklu „Wybrzeża ciszy”
*
* *
w zdroju Twoich słów
wielka ochłoda Panie -
*
* *
kiedy już nas nie będzie
nie będą bolały słowa
ani mróz nie będzie groźny
gwiazdy pochowają się
w drewnianą szkatułkę
niepotrzebne nikomu - -
*
* *
wszystkim skrzywdzonym
przez słowa
słowa nieraz są
jak bandyckie noże
i umiera czas
jak człowiek
choć bije serce
f i z y c z n i e
to są ludzie czy też
zwyczajne maski za którymi
ukrył się Zły
NIE LUBIĘ GDY
przysyłają mi zamiast
życzeń druki
z cyklu „Wybrzeża ciszy”
*
* *
nasze Boże Narodzenia
przychodzą i odchodzą
jak sen
gdy prawdziwie Ty
się Boże rodzisz
w czas miłości
w żłobie naszych serc ...
*
* *
szedłem Panie Jezu
Twoją Krzyżową Drogą
wśród jazgotu
handlujących
Jerozolima, 2002.01.26
W DOMU MARYI I JÓZEFA
Twoje mieszkanie Matko
wypełnione było Miłością
i stało się Źródłem
naszej
Nazaret, 2002.01.25
ZOSTAŁEŚ NA ZAWSZE CZŁOWIEKIEM
Betlejemskie morze miłości
niewyczerpane Bóg
staje się także Człowiekiem
we wszystkim podobny do nas
oprócz zła gdy je czynimy
świadomie oddając cześć bożyszczom
pieniądza zmysłowego nadużycia
i diabelskiej pychy
Betlejem, 2002.01.23
z cyklu "Wybrzeża ciszy"
ZIEMIA ŚWIĘTA
I
- nawet gdy tak nie myślisz
gdy życie płynie ci tylko
wokół stołu łóżka
i sklepu
II
ty też stań się
świętą ziemią Boga
duchową ziemią
na której On będzie obecny
w twojej codziennej miłości ...
Izrael, 2002.01.27
z cyklu „Wybrzeża snu”
*
* *
w łupinie ciała
przez morze czasu
płynę do Ciebie
świty i dni zdają się
być jednakie
samotność gorąca jak słońce
rozlewa się wśród nieba
w krąg ...
*
* *
dni pełne Ciebie
jak pociągi ekspresowe
kołują po horyzoncie - -
z cyklu „Wyznania”
KWIATY MIŁOŚCI
NA CMENTARZU
kwiaty naszego życia
wędrują na cmentarz
tylko owoce z dobrych drzew
pozostają ...
2003.07.03
z cyklu „Z Tobą wśród fal”
*
* *
jeszcze jedno wołanie o szczęśćie
jeszcze jedno milczenie
i Twój Krzyż wciąż ten sam
ten sam
jeszcze jeden obrót wokół Słońca
jeszcze jedna ciemność
i Twój Krzyż jaśniejący w mroku
Twój Krzyż
jeszcze jedno spojrzenie przed siebie
jeszcze jedno bicie w piersi
przed Twym Krzyżem co leczy jak skalpel
mój ból
z cyklu „Z Tobą”
*
* *
wyniosłem choinkę do piwnicy
kolejny gwiazdozbiór dzieciństwa ...
*
* *
potykamy się o własne słowa
zbyt szybkie
zbyt wolne
spóźnieni na pociągi szczęścia
dotykamy twarzą
zimnych szyn
zmęczeni przed nocą
posilamy się okruchami miłości
znalezionymi wśród dróg ...
z cyklu „Zapach słońca”
*
* *
Jeśli nie otworzysz swoich drzwi
nie przyjdzie lekarz nikt nie zdoła
ugasić twoich pożarów
Jeśli nie otworzysz swego serca
czas twój stanie się pustynią
bo nie poznają twoich uczuć
nie podzielą smaku twoich snów
Jeśli zamkniesz oczy na miłość
będziesz w ciemnościach gdzie czai się wszędzie
śmierć osamotnienie i bezsens
wszystkich twoich dni miesięcy i lat - -
z cyklu „Zapach słońca”
PISZĘ JESZCZE W 2002 ROKU
ten rok
już kolejny
osuwa się powoli
w przeszłość
ile dni przespanych
przejedzonych
przy myciu zębów
ile zrzuconych włosów
zużytych mydeł
butów ...
ile miłości
więcej
ile modlitw
s z c z e r y c h
PRZED TOBĄ ...
2002.12.20
SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI
liście zielone wzejdą
lecz wiem że zwiędną
kiedy przyjdzie wieczne lato
pełne prawdziwych słów
dotrzymanych słów
i kwiatów ...
zielone liście będą cieszyć
na chwilę krótką aż przeminą
kiedy nadejdzie wieczne lato
pełne miłości szczerej
i uczuć szczerych
pośród kwiatów ...
* z cyklu "Zapach słońca"
* *
gdy jesień blisko
trzeba się spieszyć
by wszystkie pory życia
były jak dźwięki
tej samej orkiestry
- prześliczną melodią
miłości ...
GDY PRZEKRACZASZ GRANICE MIŁOŚCI
I
widzisz zostały
tylko słowa
rzucone w błoto zdrady
II
zdrada człowieka
jest zdradą Chrystusa
z cyklu „Zapach snu”
*
* *
są tacy
co się smucą
z sukcesów innych
są tacy
co się śmieją
gdy wkoło jest smutno
są tacy
dla których niebo
mieści się w portfelu
a gwiazdki na pagonach
są tymi
co świecą ...
z cyklu „Żaneta”
*
* *
grządki lat
w zaniedbanych sadach czasu
zarastają chwastami ciszy
zakopane talenty szans
nie procentują miłością
pną się wśród pordzewiałych ogrodzeń
wybujałe pokrzywy osty
przez które nie da się przejść ...
*
* *
każdy z nas nosi w sobie
urodę Boga
Jego obraz czasem
spalony na popiół
każdy z nas jest
bratem Chrystusa który czasem
staje się wyrodnym
każdy z nas oddycha
miłością która rozlewa się
wciąż rozlewa się wciąż
z Serca Boga ...
*
* *
okruchy dni
zbieram w kosze
życia
okruchy słów
zbieram w kosze
prawdy
okruchy uśmiechów
zbieram w kosze
szczerości ...
z cyklu "Żaneta"
*
* *
to nie ja podtrzymuję Ciebie
na lodowisku życia
ale Bóg
to nie ja rozsłoneczniam Twoje
dni po czasie chmur i deszczów
tylko Pan
to On prowadzi Cię nad wody
gdzie możesz odpocząć
w upał trudnych dni ...
*
* *
zanim się wypalimy
oświetlimy drogi
ogrzejemy czas
karuzele szczęścia
śmiechu pełne dzieci
zatopimy w tańczących światłach
zanim się zamulimy
w czasu ciszy
blaskiem miłości
rozjaśnimy twarze
ogrzejemy serca ...
z cyklu „Jesteś”
*
* *
niebo dopiero jest w niebie
a nie na ziemi ...
z cyklu "Puchary pełne łez"
BEZ MIŁOŚCI
będzie nam czas uciekał
tylko na cmentarze -
MIŁOŚĆ TWOJA TYLE JEST WARTA
ile Ciebie
k o s z t u j e ...
*
* *
na cmentarzu
przybywa krzyży
przyniosą także
i twój ...
W. Janusz Mikulski
w Sanatorium Uzdrowiskowym „Limba”
w Piwnicznej Zdroju, 2004.05.24
z cyklu "Puchary pełne łez"
*
* *
miłość jest nie tylko
słodyczą życia
ale zna także smak łez
smak deszczu w zachmurzone
osamotnieniem dni ...
*
* *
życie bez miłości
jest smutne ...
2004.06.18
z cyklu "Słoń z podniesioną trąbą i awenturyn"
*
* *
w Tobie są
wszystkie miłości świata ...
2004.07.02
z cyklu „Początek lata 2004 roku”
NIECH WASZA MOWA BĘDZIE:
TAK - TAK NIE – NIE
Bóg nie lubi pustych słów
Człowiek też
2004.07.16
*
* *
Niejeden ból tego świata
- bałagan w świecie wartości ...
2004.07.14
*
* *
aniołowie kłamstw
aniołowie zwodniczych obietnic
aniołowie obłudy
aniołowie wyniosłej pychy
aniołowie ciągnący do życia wedle ciała
- diabły
z cyklu „Niebo nad Krynicą”
W KRYNICY - ZDROJU
płyną koncerty miłości
tylko tej miłości wciąż
z a m a ł o ...
z cyklu "Noc i cisza"
*
* *
Życie bez miłości
jest śmiercią
*
* *
gdzie nie ma miłości
nie ma Boga
I POBOŻNOŚCI TEŻ NIE MA ...
z cyklu "Noc i cisza"
*
* *
w skwarze ziemskich dni
jakaż ochłoda Panie
w Twojej łasce . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
KAŻDEGO DNIA
zbliżamy się do granicy spełnienia
- do Ciebie ...
W. Janusz Mikulski
11 października 2004 roku
*
* *
dzisiaj największym problemem nie jest brak pracy
tylko brak miłości ...
z cyklu "Zaproszenie do snu"
KRÓTKA INFORMACJA
DLA CIEBIE
jesień składa
żółte ręce liści
do zimowego snu *
JANUSZ *
+ Ostrołęka, 5 listopada 2004 roku
*
* *
Moje ogrody
zamyka brama
Twojej ciszy
Jesteś w nich
moim szczęśliwym
celem celów - -
KOLEJNE POŻEGNANIE
świt zabrał
ze sobą
niebiańskie źrenice gwiazd
świt zabrał
ze sobą
niewiele znaczące słowa
zabrał też ciemność
i noc i sny - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
z cyklu "Światła ciszy"
PANIE BOŻE,
poza Tobą jest tylko
pustynia i ruina ...
TAKI ZIEMSKI
KOLEJ RZECZY
nowy dzień
nowa nadzieja
i noc - -
*
* *
karłowacieje drzewo życia
jeśli na jego gałęziach
nie ma owoców miłości ...
z cyklu "Światła ciszy"
Bóg jest miłością
narodziłeś się w stajni
gdy w domach paliły się wesołe ognie
żyłeś jak sługa
pokorny ubogi
umarłeś niczym
wielki zbrodniarz
zawieszony na krzyżu ...
Boże Narodzenie 2004 r.
z cyklu "Światło ciszy"
JEŚLI SĄ
I
słowa miłości
są jak kwiaty
II
bezwartościowe są drzewa
bez owoców ...
TWÓJ POMNIK
tyle człowiek jest wart
ile pozostawi po sobie miłości ...
Ostrołęka, 29 grudnia 2004 roku
z cyklu "Światło ciszy"
*
* *
W życiu są tylko dwa wejścia -
od Ciebie do Ciebie ...
*
* *
życie zatrzymuje się
n a k r z y ż u
w nim tylko jest
sens wszystkiego - -
z cyklu "Przyjdź"
Bóg
największa tęsknota
i największa miłość życia ...
z cyklu "Przyjdź"
W CHOROBIE ...
MÓDL SIĘ ...
pij wodę żywą
ze zdrojów Pisma świętego ...
ona ożywia duszę
i daje siły ciału
*
* *
w s z y s t k i e
nasze interesy
POZA MIŁOŚCIĄ
n i c
nie są warte ...
W. Janusz Mikulski
*
* *
coraz bardziej
wypala się w nas czas
na wszystko ...
z cyklu "Przyjdź"
W ŻYCIU
DLA BOGA
nic nie musisz
możesz
jeśli chcesz ...
E P I T A F I U M
śp. Papieżowi Janowi Pawłowi II
gdy umiera człowiek
nie umiera jego miłość
w dzień pogrzebu
Ojca Świętego - 8 kwietnia 2005 r. (piątek)
*
* *
zakładam pierścienie Twego światła
naszyjniki ciszy
strudzony idę
wśród rozkwitłych bzów
Twoich słów
i owocujących drzew
Twego krzyża ...
z cyklu "Droga wśród bzu"
*
* *
nie ma spełnienia
gdzie nie ma miłości ...
*
* * * * * * *
ileż słońca wypuścimy
z pękniętych grzechem czasz miłości
ileż serca zostawimy
innym by ich ogrzewał
jak ogień
gdy już nas nie będzie
z cyklu "Rzeka milczenia"
*
* *
niektóre miłości
są jak wypisane obietnice na piasku
wśród życiowych fal ...
z cyklu "Rzeka milczenia"
NIESPEŁNIENIA
pełni gorących marzeń
obrzuceni bryłami
zimnego interesu
uciekamy
w cień w ciszę
zbolali ...
ŚWIATŁEM JESTEŚ
i Pięknem
i Dobrem mego życia ...
*
* *
chciwość
kłamstwo
i uprzedmiatawianie człowieka
dla zysku
- ohyda przeciwna każdej miłości ...
z cyklu "Rzeka milczenia"
*
* *
wszystkie barwy piękna
są w Tobie
wszystkie kolory miłości
wszystkie spełnienia i sny - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
w pokoju nr 303
w Domu Wypoczynkowym
"NAUCZYCIEL"
w Ustroniu - Jaszowcu,
2005.07.25, godz. 00:03
WADOWICE 2005
Śp. Papieżowi Janowi Pawłowi II
urodziłeś się
by jak lustro
być odbiciem Boga
skrytym w człowieku
którego życie
- poranione historią
i grzechem -
przyszedłeś leczyć
w imię Chrystusa ...
Wadowice, 26 lipca
z cyklu "Wycieczki pamięci"
NUMERY SPECJALNE
udawać miłość za pieniądze
- o b r z y d li w o ś ć ...
TAM SĄ DRAMATY
W KWESTII MIŁOŚCI
gdzie jest oszustwo
E G O I Z M
i kłamstwo ...
2005.06.08
*
* *
Żaden sen nie ukoi duszy i ciała
jeśli będzie pozbawiony miłości ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
"Wstań!"
- mówisz to także do mnie
który mam zdrowe nogi
jeszcze sprawne ciało
a zbolałą duszę
"wstań!" - tak trzeba
gdy człowiek upada ...
*
* *
r o z p r a s z a m y s i ę
w światłach dni
jak liście
wciąż spadające - -
BEZBOŻNYM CWANIAKOM
z krzywd ludzkich
nie zbudujemy sobie szczęścia ...
ŚWIATŁO TWOJEJ PRAWDY
- NAJWIĘKSZĄ ROZKOSZĄ
lubię smakować
przyjemną słodycz życia
- słodkie światło
w którym zanurzam się do dna - -
z cyklu "Wycieczki pamięci"
*
* *
słowa N I E W Y S T A R C Z Ą
zwłaszcza K Ł A M L I W E S Ł O W A * * *
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
NIESPEŁNIENIA
pełni gorących marzeń
obrzuceni bryłami
zimnego interesu
uciekamy
w cień w ciszę
zbolali ...
DZISIAJ W POLSCE
r o s n ą n a m ordery
b o h a t e r y
maleje miłość ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
MOJE LATO W SPEŁNIONYM ŚNIE
Słońce otwiera mi drzwi
pełne światła
ciepło mojej duszy
nie czuję ciężaru ciała
zalewa mnie szczęśliwy
b l a s k Twojej dobroci ...
ŚWIATŁEM JESTEŚ
i Pięknem
i Dobrem mego życia ...
CZAT
festiwal słów
- r a n i ą c y c h p o c i s k ó w ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
*
* *
zamykam dziś dzień
księgę nadziei
i rozczarowań
księgę miłości
i złud ...
Ostrołęka, 14 czerwca 2005 roku
POŚRÓD FAŁSZU
Szukałem czułości (ufając)
... a znalazłem kłamstwo
szukałem ciepła
akceptacji
... a okradziono mnie
z serca ...
MIŁOŚĆ NIE JEST
u c i e k a n i e m
od s i e b i e ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
*
* *
kto zna podstawowy
o d r u c h m i ł o ś c i
i p r a w d z i w e g o ż y c i a
b r z y d z i s i ę
SPRZEDAWANIEM SIEBIE
i m a c z a n i e m w tym rąk . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
BOŻE TRÓJJEDYNY [2]
życie człowieka
jest s m u t n e
bez Ciebie ...
*
* *
kojące fale
Twego słowa Panie
- światła Twego
jak fontanny rozkoszy ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
Z TOBĄ JEZU
słońce rozjaśnia się
gdy jesteś
zieleń taka zielona
jest przy Tobie
i wody życia nie są straszne
i spadające łzy przy grobie ...
CZY TYLE SAMO
... kwiatów więdnie po ślubie
i po pogrzebie ...
*
* *
chciwość
kłamstwo
i uprzedmiatawianie człowieka
dla zysku
- ohyda przeciwna każdej miłości ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
NUMERY SPECJALNE [2]
dla niektórych SMS- y
to są niezłe interesy
*
* *
serca pogubionych w o g ł o s z e n i a c h p ł c i
- jak rozbite okna ich domów ...
*
* *
Czas strasznie szybko
p ę d z i !
C z y z d ą ż y m y
przed zachodem?
INTYMNIE
Wśród licznych spotkań
nigdy nie zaznasz miłości ...
z cyklu "Wycieczki pamięci"
*
* *
z a f a ł
s z o w a n i
bez miłości
GAŚNIEMY
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
KRÓTKIE MIŁOŚCI
MIJAJĄCE SZYBKO
1
słowa są nieraz
jak piękne ognie
w sylwestrową noc
2
tylko później ...
nieraz gasną
jak zmierzch ...
2005.07.19, w Domu Wypoczynkowym ZNP
"NAUCZYCIEL"
w Ustroniu - Jaszowcu
Z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
Noc ukołysana
jest Tobą
Twoją miłością - -
- - - - - - - - - - - - -
w pokoju 303, w Domu Wypoczynkowym ZNP
"NAUCZYCIEL"
w Ustroniu - Jaszowcu
2005.07.26
BOŻE TRÓJJEDYNY
Nową nową falą miłości
zalewasz moje serce
wiem że żadne wzburzenie
wód
nie zagraża
gdy jesteś ze mną ...
w pokoju 303,
godz. 23:08, 2005.07.19,
Ustroń - Jaszowiec,
w Domu Wypoczynkowym ZNP
"NAUCZYCIEL"
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
wszystkie barwy piękna
są w Tobie
wszystkie kolory miłości
wszystkie spełnienia i sny - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
w pokoju nr 303
w Domu Wypoczynkowym
"NAUCZYCIEL"
w Ustroniu - Jaszowcu,
2005.07.25, godz. 00:03
*
* *
każdy mijający rok
rozbiera choinkę
moich snów - - - - -
- - - - - - - - - - - - - -
w pokoju nr 303, I piętro
Dom Wypoczynkowy
Związku Nauczycielstwa Polskiego
"NAUCZYCIEL",
2005.07.27, godz. 00:35,
Ustroń - Jsszowiec
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
wszystko co najpiękniejsze
i najwartościowsze na tym świecie
wyrasta z Drzewa Krzyża
i z cierpień jego czcicieli ...
2005.07.22
*
* *
Ile pokoleń było przed nami
ile po nas będzie ...
- wszyscy jesteśmy
pielgrzymami
przechodniami tylko ...
Ustroń - Jaszowiec,
2005.07.28
*
* *
każda noc
i każdy dzień
bez miłości
jest trudny kaleki
i zły ...
Ustroń - Jaszowiec,
2005.07.30
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
MILCZĄ
jak
groby ...
Dom Wypoczynkowy
"NAUCZYCIEL",
pok. 303, I pietro,
2005.08.03, Ustroń - Jaszowiec
A ... C ... Z
gdy słowa pachną
prawdziwą miłością
są jak kwiaty
najprzedniejsze na świecie ...
Dom Wypoczynkowy ZNP
"NAUCZYCIEL",
Ustroń - Jaszowiec, 2005.08.03
*
* *
gdy chmury
zakrywają słońce
i pada deszcz
świat łzawi
jak ludzie
pogubieni w szczęściu ...
2005.07.05
Ustroń - Jaszowiec
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
Twoje serce
jest jak rozpalony
Bogiem ogień
a Twoja miłość jak
wzburzone głębią
morze ...
pok. 303, Dom Wypoczynkowy ZNP
"NAUCZYCIEL",
Ustroń - Jaszowiec, 2005.08.05
*
* *
niebo wciąż płacze ...
krople miłości spływają po Twojej Twarzy
i po ramionach życia - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
W. Janusz Mikulski
6 sierpnia 2005 r., godz. 23:10
Ustroń - Jaszowiec
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
która z miłosci
jest ostatnia
- każda jest pierwsza
jak Ty Boże ...
2005.07.21
*
* *
w Wiśle Małysz
zbudował hotele
w kościele przy Dworcu PKS
zamurowano szklaną ścianę
za którą jest cmentarz
sączą się piwa
i papierosowe dymy
a Ty jesteś daleko
i blisko tak ...
Wisła, 2005.07.24
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
WADOWICE 2005
Śp. Papieżowi Janowi Pawłowi II
urodziłeś się
by jak lustro
być odbiciem Boga
skrytym w człowieku
którego życie
- poranione historią
i grzechem -
przyszedłeś leczyć
w imię Chrystusa ...
Wadowice, 26 lipca
PRZEMIJANIE II
człowiek idzie
pociąg biegnie
życie mija ...
*
* *
Jestem pełen TWOJEJ MIŁOŚCI
- szczęścia
które mi dałeś ...
Ustroń - Jaszowiec, wakacje 2005 r.
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
1
zegar odmierza
rytmicznie czas
2
tylko moje serce
jest bardzo rozhuśtane
bólem ...
Ustroń, 2005.07.17
Dom Wypoczynkowy ZNP
"NAUCZYCIEL"
*
* *
rosa miłości
zrosiła Twoje serce
jak delikatny kwiat
wypieszczony kroplami deszczu ...
w pokoju 303 Domu Wypoczynkowego ZNP
"NAUCZYCIEL", Ustroń - Jaszowiec,
2005.08.04
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
UPAŁ I PRZEMIJANIE
słońce
spija
ze mnie
życie ...
9 lipca 2005 r.
*
* *
miłość odwzajemniona
- niebo na Ziemi ...
W. Janusz Mikulski
DZIECI POLSKICH RODZIN
dzieci
jeśli żyją w zarobaczonym
bezmiłością rodzinnym stadzie
głodni są potem
tej miłości
jeszcze bardziej
niż inni ...
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
Czasem słowa
mają zapach mirry
spadają jak głazy
z gór
wiją się jak rzeki
pośród łona ziemi
są zbyt lekkie
bez prawdy i c z y n u ...
2005.08.20 - podczas obchodów
XX Światowych Dni Młodzieży
z Papieżem Benedyktem XVI
*
* *
jeszcze życia
pełne naręcza ciszy
przyniosę Ci na ołtarz
jeszcze smutek pokrzywdzonych
jeszcze łzy zastygłe w sercu
jak rana
jeszcze starań dorzucę
o miłość ...
2005 r.
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
Na tej Ziemi
n i e m a SPEŁNIENIA
b e z C i e b i e ...
*
* *
aleje snów
są nieraz
tak kręte
jak drogi życia ...
************************
*
* *
Słońce wypala
moją ciszę
w kształt Twoich słów
i marzeń - -
14 września 2005 roku
*************************************
z cyklu "Dotyk Twojej miłości"
*
* *
... jesienne liście
spadają z drzew
a nasza miłość
r o ś n i e w n a s
jak szczęście ...
13 września 2005 roku
*
* *
niebo w TOBIE moje
szemrzą w TOBIE wiersze
szczęście w TWOIM SERCU
miłości najszczersze...
14 września 2005 roku
MINĘŁO MI 46 LAT
idę tym samym
brukiem życia
z cięższym sercem
wypatrującym Ciebie ...
zmęczony bez-miłością
pogubionych ludzi
proszę Cię dla nich
o miłość o ład
o pokój Twój ...
W. Janusz Mikulski
z cyklu "Pustynia ciszy"
*
* *
czy będzie
wieczny owoc
miłości naszej ...
czy będzie trwały
owoc wierny owoc
naszych lat ...
czy będzie owoc
wieczny Boży
naszej miłości ...
*
* *
Miłość Twoja
jest moją siłą
w trudzie dni - -
- - - - - - - - - - - -
+
+ +
Ludzkie losy
powiązane są ze sobą
pajęczynami przeżyć.
Z nich pisarze
tkają na literacki sposób
dzieła, z których jak ze źródła
czerpiemy nieraz siłę i ochłodę
na dalsze własne
twórcze życie ...
Wiesław Janusz Mikulski
z cyklu "Pustynia ciszy"
*
* *
Kiedy odbijemy
od brzegów Ziemi
Niebo zatańczy
jeszcze piękniej
zostawimy wszystko
by WSZYSTKO odnaleźć
TWOJE BOSKIE SERCE
ŹRÓDŁO MIŁOŚCI
I S Z C Z Ę Ś C I A ...
2005.11.22, godz. 00:17
*
* *
drogi miłości
zasypane jesienią dni
piaskiem wydarzeń
nieodwracalnych ...
idziemy mimo wszystko
nimi ku wiecznym
spełnieniom
ku szczęściu ...
*
* *
moje serce woła ku TOBIE
zmarznięte gałęzie drzew
łapią słońce TWEGO nieba.
Ptak szuka w TOBIE gniazda.
Budzą się moje oczy
w cieple Twojego serca ...
z cyklu "Pustynia ciszy"
FRASZKO - WIERSZ
czy można mieć miód w gębie
i kamień w sercu ...
*
* *
I
ludzie odchodzą
do innych miast i wsi
na emerytury
w cienie cmentarzy
II
wtedy odchodzą
jeśli odchodzą
drzwiami bez - miłości
*
* *
Moje życie
jest jak liść.
Opadnie cicho
wśród płaczu nieba ...
Moje życie
jest jak śmierć.
Ożywisz mnie
swoją miłością
Jezu. Amen
z cyklu "Pustynia ciszy"
*
* *
w oczy wchodzi mi
szary ból ludzi
szare nic wielkich małych karier
C I E B I E P R A G N Ę
Boże ...
*
* *
pośród szarych ulic jesieni
szare życie z laską u nogi
szare sprawy pod szarym niebem
szara miłość co gubi wciąż drogi
pośród szarych ulic jesieni
szare szczęście i szara radość
szare bogactwo na szarych cmentarzach
szara cisza życia szara bladość ...
MODLITWA DLA MŁODYCH
wspomóż nas Panie
w naszej młodości
abyśmy nie pogubili kwiatów
zanim wydamy owoc ...
cyklu "Pustynia ciszy"
ŻYCZENIA WIGILIJNE
Kasi Dąbrowskiej
- byłej mojej Uczennicy
z klasy V TE 2
A deszczyk z nieba
gwiazdeczki rosi
na rączki Kasi
Basi i Zosi
i Jezus malutki
płacze za drzwiami
że my tak mało
siebie kochamy ...
2005 r.
*
* *
to jest wieczny cykl
pór roku
nocy i dni
wschodów i zachodów
i obieg naszej miłości
W TOBIE BOŻE ...
*
* *
Twoja miłość jest jak
orzeźwiająca rosa
i chłodny wietrzyk
W UPAŁ ŻYCIA ...
z cyklu "Pustynia ciszy"
*
* *
Rumieni się moje życie
jak sad TWOJĄ MIŁOŚCIĄ.
Rozjaśnia się noc Twoim światłem
i rozprasza ciemność.
Jest tylko szczęście
pośród mych dni
słonecznych TOBĄ ...
Boże Narodzenie 2005 r.
*
* *
ten świat zabarwiony jest
fałszem piekła
diabelskich obietnic
diabelskich oszustw
i pychy
buntu wobec Ciebie
Miłości ...
2006.01.06 - Dzień Objawienia Pańskiego
*
* *
otulasz mnie
pięknem świtów
i zachodów
ogrzewasz miłością
i światłem *
zbliżam się spragniony
CIEBIE *
bo brzegów życia ...
2006.01.17
z cyklu "Pustynia ciszy"
KOLEJNE PRZEMIJANIE
słowa białe bandaże
przekładam pośród
mijających dni
zachód czerwieni się
wciąż przed nocą
ciszą smutku nadziei
i łez ...
ŻYĆ I KOCHAĆ
jeszcze słowa są ciepłe
jak słońce
jeszcze serce jest pełne
o d d e c h u
jeszcze miłość
JEST GWIAZDĄ PRZEWODNIĄ
jeszcze ...
*
* *
odpływamy
łodziami dni
ZA TOBĄ
2006.02.15
z cyklu "Dotykanie świtu"
WSPÓLNA WĘDRÓWKA ŚWIĘTYCH
KU OJCU
Śliczna jest TWOJA DUSZA.
KRYSTALICZNIE CZYSTA.
JEJ MIŁOŚĆ to orzeźwiający
chłód górskiego strumienia,
gdy razem wspinamy się
w siódme niebo ...
WSZYSTKO NOWE
Słońce obudzi
Twoją śpiącą skroń
wskrzesi życie
w Twe płuca
tchnie radość
w serce przeniknie
kojąca cisza
liryzm miłości
wiecznej ...
*
* *
Światło gaśnie. Nadchodzi noc.
Śnieg sypie na nasze domy.
Hałdy ciszy leżą przed nimi.
Coraz bliżej jest świt i TY BOŻE
JEDEN WE WSZYSTKIM ...
z cyklu "Dotykanie świtu"
*
* *
Mijają dni
świeże bułki pieką
nowa wiosna idzie
na krzywiznach godzin
ślizga się światło
Twojej miłości
Czas zamykasz
p o w o l i
choć zmienia się
widok ulic i miast
jesteś wciąż MIŁOŚCIĄ
DAREM I SPEŁNIENIEM
*
* *
Dobranoc. Wśród zimnych
Gwiazd WIECZNĄ WSPANIAŁĄ
CIEPŁĄ I PEŁNĄ ŚWIATŁA
I SZCZĘŚĆIA JEST SYN
CZŁOWIECZY JEZUS
KU BOGU
Noc jest kolejnym przystankiem
do Ciebie ...
z cyklu "Dotykanie świtu"
FILM O JANIE PAWLE II
Odchodzi czas
i przychodzi ten sam
choć inaczej
Ty w nim
byłeś
tyle w Tobie pragnień
ładu znaczeń ...
*
* *
Tyle światła
W T O B I E
- t y l e m i ł o ś c i
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
KU BOGU II
Jeszcze noc. Potem
kolejny przeskok przez
światło dnia, jutro
zimne. Jeszcze jeszcze ...ale
coraz bliżej do Ciebie ...
2006.03.08
z cyklu "Dotykanie świtu"
*
* *
Miłość ma kolor zielony.
Jest kojąca jak łąka
pachnąca ...
DZISIIEJSZE LICZNE TELEWIZYJNE SERIALE
są dobre
na biedę bezrobocie i żale ...
2006.03.11
FRASZKA POLSKA
można nie wstawać wcale
tylko oglądać seriale ...
2006.03.14
*
* *
w zielonym świecie miłości
jest tyle ukojenia
i światła tyle jest z nieba
i szczęścia -
Twojego chleba ...
16 marca 2006 r.
z cyklu "Dotykanie świtu"
KAŻDA POGODA JEST DOBRA
co Pan Bóg daje
to bierz i się ciesz
• Wiesław Janusz Mikulski
• Zbiory Kręgu Przyjaciół
|