Opowiadania, Artykuły
Pozdrowienie Anielskie
-------
Zdrowaś Maryjo
Zdrowaś Maryjo! Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, pokorna służebnico Pańska!
Witamy Ciebie, święta Boża Rodzicielko! Witamy Ciebie, święta Panno nad Pannami!
Witamy Ciebie, najpiękniejsza Oblubienico Miłości!
Witamy Ciebie, Matko Chrystusowa! Witamy Ciebie, Matko Kościoła! Witamy Ciebie,
Matko łaski Bożej! Witamy Ciebie, Matko nieskalana! Witamy Ciebie, Matko
najczystsza! Witamy Ciebie, Matko dziewicza! Witamy Ciebie, Matko nienaruszona!
Witamy Ciebie, Matko najmilsza! Witamy Ciebie, Matko przedziwna! Witamy Ciebie,
Matko dobrej rady! Witamy Ciebie, Matko Stworzyciela! Witamy Ciebie, Matko
Zbawiciela! Witamy Ciebie, Matko Miłości!
Witamy Ciebie, Panno roztropna! Witamy Ciebie, Panno czcigodna! Witamy Ciebie,
Panno wsławiona! Witamy Ciebie, Panno można! Witamy Ciebie, Panno łaskawa!
Witamy Ciebie, Panno wierna! Witamy Ciebie, Panno pełna Miłości!
Witamy Ciebie, Zwierciadło sprawiedliwości! Witamy Ciebie, Stolico mądrości!
Witamy Ciebie, Przyczyno naszej radości! Witamy Ciebie, Przybytku Ducha
Świętego! Witamy Ciebie, Przybytku chwalebny! Witamy Ciebie, Przybytku sławny
pobożności! Witamy Ciebie, Różo duchowna! Witamy Ciebie, Wieżo Dawidowa! Witamy
Ciebie, Wieżo z kości słoniowej! Witamy Ciebie, Domie złoty! Witamy Ciebie, Arko
przymierza! Witamy Ciebie, Bramo niebiańska! Witamy Ciebie, Gwiazdo zaranna!
Witamy Ciebie, Jutrzenko doskonałej Miłości!
Witamy Ciebie, Uzdrowienie chorych! Witamy Ciebie, Ucieczko grzesznych! Witamy
Ciebie, Pocieszycielko strapionych! Witamy Ciebie, Wspomożenie wiernych! Witamy
Ciebie, Umocnienie na drodze do Miłości!
Witamy Ciebie, Królowo Aniołów! Witamy Ciebie, Królowo Patriarchów! Witamy
Ciebie, Królowo Proroków! Witamy Ciebie, Królowo Apostołów! Witamy Ciebie,
Królowo Męczenników! Witamy Ciebie, Królowo Wyznawców! Witamy Ciebie, Królowo
Dziewic! Witamy Ciebie, Królowo Wszystkich Świętych! Witamy Ciebie, Królowo bez
zmazy pierworodnej poczęta! Witamy Ciebie, Królowo wniebowzięta! Witamy Ciebie,
Królowo Różańca świętego! Witamy Ciebie, Królowo Pokoju! Witamy Ciebie, Królowo
Polski! Witamy Ciebie, Królowo wszystkich dążących do Miłości!
łaskiś pełna
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, pełna łaski! Jedyna niewiasto tak hojnie
łaską obdarzona. I jedyna przedstawicielko rodzaju człowieczego, ciesząca się
tak wielką łaską. Nikt poza Tobą, spośród nas, ludzi, nie zdołał zaskarbić sobie
u Boga tak ogromnego bogactwa Jego uzdolnień.
Tak więc, w zasobach łask uzyskanych przez Ciebie u naszego Ojca, Ojca
nieskończenie dobrego, nikt inny na tej ziemi nie był, nie jest ani nie będzie w
stanie Tobie dorównać, ale godzi się, byśmy sobie uświadomili, na czym polega
wielkość i jaka jest istotna zaleta tego Bożego daru, którym zostałaś tak
obficie ubogacona.
Podziwiamy u Ciebie przeróżne przywileje – Niepokalane Poczęcie, Dziewiczość i
Wniebowzięcie. Zachwycamy się Twoimi niezwykłymi cnotami widząc jak wielka Twa
świętość wyraża się i w pobożności, i w pokorze, i w posłuszeństwie, i we
wierności. Jednakże największy i najdoskonalszy kształt Twojego uwznioślenia
uwielbiamy w Twej niepowtarzalnej miłości, miłości przekraczającej wszelkie
granice sprawności człowieka.
Właśnie ona przenika i udoskonala całe Twoje ziemskie życie. Wszystkie jego
wymiary są nabrzmiałe miłością. I ona to, i tylko ona formuje i uświęca każdą
chwilę Twojego powołania, każdy wysiłek Twojej ofiarności i każde drgnienie
Twego Matczynego serca przyczyniając się do tak wielkiej Twojej dostojności.
Właśnie dzięki Twej miłości, ożywiającej i rozgrzewającej, Słowo stało się
ciałem i zamieszkało pośród nas. Dzięki tejże miłości ucieleśnione Słowo
rozwijało się i stawało się krzepkie, aby wzrastać w mądrości i w latach, i w
łasce u Boga i u ludzi. Dzięki Twojej miłości, Maryjo, nasz Zbawiciel mógł
dokonać swego dzieła odkupienia ludzi pogrążonych w niewoli grzechu
pierworodnego.
Dziękujemy Ci zatem Maryjo, pełna łaski, za Twoją miłość, która nie tylko
przyczyniła się do Twojego osobistego uświęcenia, lecz także stanowi główną
podwalinę naszego powszechnego postępu na drodze do Twego Syna, Jezusa
Chrystusa, jedynego Zbawiciela świata.
Zarazem też prosimy Cię, Maryjo, gorąco o Twoje stałe i czułe orędownictwo za
nami grzesznymi u Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, który jest
Miłością, aby Jego przemożna Opatrzność zawsze otaczała nas różnorodnymi
łaskami, chociażby trochę partycypującymi w tych, którymi obdarował Ciebie.
Pan z Tobą
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo ciesząca się zawsze obecnością Pana przy
Tobie, w Tobie i dla Ciebie! – Maryjo, przebywająca na co dzień z Odwiecznym w
niezwykłej komitywie! – Maryjo, obcująca nieziemsko z Duchem Świętym w ramach
przedziwnej zażyłości, podziwiamy pokornie Twoją godność wyniesioną na szczyty
przez Boga.
Tak, zachwycamy się szczerze tym, że Pan ustawicznie był, że jest i teraz, a
także będzie z Tobą nieodmiennie, jak wierzymy niewzruszenie. – Ale, czy wnikamy
należycie w tę wielką tajemnicę Twojego życia Bożego? W ten Boski sekret Twojej
najintymniejszej relacji ze Świętym? Z Dobrem Najwyższym? Czy próbujemy domyślić
się smaku tej rozkosznej słodyczy zawartej w pięknym i radosnym obcowaniu
Oblubieńca z Tobą?
A przecież to właśnie powinno nas najgłębiej intrygować. Tym, przede wszystkim,
winniśmy się twórczo inspirować. Naśladowanie tego stosunku należałoby uczynić
podstawą stałego ukierunkowania naszego życia. – Pomóż nam zatem, Maryjo, w
skutecznym rozszyfrowaniu tej zagadki niezwykłej – prosimy Ciebie pokornie!
Skupiwszy się jednak sumienniej nad rozwikłaniem tego dylematu, doznajemy
nagłego olśnienia. Wszak sedno całej sprawy musi leżeć, jak zawsze, w istocie
Bożego oddziaływania na wszelkie zjawiska człowiecze! – A jest nią nie co innego
jak sama Miłość.
Tak więc i tutaj możemy się dopatrzyć występowania tego najważniejszego czynnika
ludzkiego życia i rozwoju; bo i cóż innego byłoby w stanie zastąpić tę
najsilniejszą, najtrwalszą i niepokonalną Więź? Tak, rzeczywiście, tylko Miłość
może być – i faktycznie jest – najgłębszym rdzeniem Twego obcowania z Bogiem.
Wyłącznie ta nieogarniona Światłość stanowi najbogatszą kwintesencję przebywania
Pana z Tobą.
W ten sposób docieramy do samego jądra tej niepowtarzalnej tajemnicy. Ubogaceni
jego wielkością przystępujemy odnowieni do radosnego jej przeżywania. Do
ustawicznego wtapiania się w obecność Miłości naszego Pana ogarniającej nas
zewsząd i bez końca. Ku trwałemu przylgnięciu do Jego Serca Ojcowskiego
promieniującego całym oceanem łask wszelakich, pomagających nam w dążeniu do
szczęśliwej Wieczności.
Na tej drodze obieramy sobie Ciebie jako Przewodniczkę. Jako naszą Matkę
powierzoną nam przez Twego Syna. Jako Tę, która poprzedziła nas w tkliwym
zbliżaniu się do Niego, który jest Miłością samą. Jako niedościgniony wzór
obcowania z Nią i wspaniały przykład odwzajemniania Obecności przez Boga
Trójjedynego, przepełnionego Miłością.
błogosławionaś Ty między niewiastami
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, któraś jest przez samego anioła Bożego
wybrana, powitana i ogłoszona jako błogosławiona pomiędzy wszystkimi
niewiastami!
Maryjo, błogosławionaś przez dziewicze poczęcie Bożego Syna, błogosławionaś
przez pełną czułości troskliwość w dziewięciomiesięcznym osłanianiu Mesjasza
swoim łonem, błogosławionaś przez trzydziestoletnią opiekę nad Jezusem, który
„wzrastał w mądrości i w latach, i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,52),
błogosławionaś przez zachęcenie swego Syna do pierwszego znaku, zamiany wody we
wino, symbolu późniejszej zamiany eucharystycznej wina w Krew, błogosławionaś
przez bolesne towarzyszenie swemu Synowi na pełnej udręki drodze krzyżowej,
błogosławionaś przez tragiczne, lecz uwieńczone chwalebnym przesłaniem, stanie
pod krzyżem swojego ukochanego Syna i błogosławionaś przez wierne trwanie
jednomyślne na modlitwie z Apostołami w oczekiwaniu na zesłanie Ducha Świętego,
wielbimy Ciebie.
Maryjo, Tyś dla nas najpiękniejszym wzorem postępowania według wskazań Bożych.
We Twoim ubłogosławieniu jaśnieje wielki blask Bożej Miłości. Sam Ojciec
upodobał sobie Ciebie i miłośnie przyozdobił swym błogosławieństwem odwiecznym.
A Ty, nie pozostałaś Jemu dłużna. Odwzajemniłaś się optymalnie Jego umiłowaniu.
Jego Miłość odbiła się w Twoim sercu jak w przeczystym zwierciadle kryształowym.
Tak, właśnie Twoja miłość jest źródłem (czyli odniesieniem do Początku) Twojego
ubłogosławienia przez Boga. I leży ona nie tylko na początku Twoich relacji z
Bogiem. Przewija się ona przez całe Twoje życie – od Nazaretu i Betlejem,
poprzez Kanę Galilejską i Jerozolimę, aż do ostatnich godzin ziemskich pod
opieką umiłowanego ucznia Twojego Syna.
I właśnie ta Twoja, błogosławiona miłość, wywodząca się z odwiecznej Miłości
Bożej, jest dla nas, Twoich przybranych dzieci, źródłem nieprzebranych
inspiracji życiowych. Wpatrzeni w nią i naśladujący ją, choćby nawet w sposób
bardzo nieudolny, możemy być pewni prawidłowości naszej drogi do Miłosiernego
Ojca.
Dziękujemy Ci z całego serca za tę Twoją miłość Matczyną, za tę miłość
błogosławioną, która opiekuńczo przylegała do Twego Boskiego Syna i która
rozlewa się również na nas, niegodne dzieci Twoje. Dzięki tej miłości właśnie
udaje się nam jakoś kroczyć ku naszemu, nieskończenie dobremu Ojcu i nie błądzić
zbytnio na krętych, bardzo często zawiłych i niejednokrotnie ponad naszą miarę
poplątanych drogach życiowych.
błogosławion owoc żywota Twojego, Jezus
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, której łona owoc, sam Jezus Chrystus,
błogosławion jest na wieki jako Bóg wcielony!
Ten, któregoś poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie i któregoś urodziła pod
opieką sprawiedliwego Józefa w betlejemskiej stajni; Jezus Chrystus, prawdziwy
człowiek i w pełni prawdziwy Bóg; Obraz Boga niewidzialnego i Pierworodny
spośród wszelkiego stworzenia; Pomazaniec Boży, który żyje i zasiada po prawicy
Boga; jedyny Odkupiciel świata i Głowa Kościoła, Jego Ciała; niezwyciężony Król
wszechświata i Słowo Boże; Alfa i Omega; Król królów i Pan panów – jest zaiste
błogosławiony i w Ojcu, i w Duchu Świętym ponad wszystkie inne dzieła Boże.
Ale dzięki czemu jest On błogosławiony? Co wpłynęło i wpływa, i zawsze będzie
wpływało na Jego tytuł należnego błogosławienia? – Również tutaj objawia się nam
ten istotny Jego udział w najgłębszej i najdoskonalszej więzi Bożej, jaką jest
Boża Miłość.
Właśnie Ona sprawia, że Twój Syn, Maryjo, dysponuje pełnym atrybutem stanowiącym
uzasadnienie Jego tytułu bycia błogosławionym. – Czyż można, bowiem nie
błogosławić Miłości, która wciela się dla dobra każdego człowieka, Miłości,
która zbawia świat, Miłości, która przy każdym kroku człowieka troszczy się o
niego?
Zaiste, tylko Ona stanowi tę niepowtarzalną strukturę, która jest idealnym
środowiskiem dla uzyskiwania błogosławieństw; tylko Ona uczyniła Twojego Syna
błogosławionym, w całej pełni błogosławionym i uwielbionym przez Jego Ojca
Przedwiecznego; tylko Ona potrafi uczynić błogosławieństwem owoc Twojego łona,
Maryjo.
Dlatego więc także w Twoim Synu pierworodnym wysławiamy owo święte źródło
błogosławieństwa, jakim jest Miłość sama; ową przebłogosławiającą moc tkwiącą w
Miłości najpotężniejszej; ów ubłogosławiający nurt wypływający ze serca Miłości
miłosiernej.
Błogosławiona Maryjo, matko Syna błogosławionego przez Miłość, prosimy Cię
pokornie o pomoc w naszych dążeniach do Niego. Pomagaj nam nieustannie podczas
naszego kroczenia w kierunku Jego błogosławieństw. Błagamy Cię usilnie o stałe
wstawianie się za nami w naszych wysiłkach zmierzających ku naśladowaniu Jego
błogosławionej Miłości.
I dziękujemy Tobie z całego serca za Twoją opiekę Matczyną nad nami grzesznymi,
nad nami tak bardzo oddalonymi od Twego Syna błogosławionego, któremu ufnie
powierzamy nasze nieudolne zabiegi, aby stawać się Jego wiernymi świadkami.
święta Maryjo
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, prawdziwie święta Niewiasto! Maryjo,
ujawniająca swoją świętość w całym Twoim postępowaniu codziennym, a szczególnie
w Twoim stosunku do Przedwiecznego Ojca i Jego Syna, Jezusa. Jednakże w
świętości swej nie zapominałaś bynajmniej o zwykłych ludziach z Twego otoczenia.
Twoje nawiedzenie świętej Elżbiety jak i troska o biesiadników weselnych w Kanie
Galilejskiej wyraźnie świadczą o Twojej niezwykłej wrażliwości na dostrzegane
ludzkie potrzeby.
Święta Maryjo! Całym swoim życiem świadcząca o Twoim pełnym oddaniu się na
służbę prawdziwej świętości. O Twoim bezgranicznym zaangażowaniu się w pełnienie
świętej woli Boga Izraela. O Twoim pokornym podporządkowaniu się Jego świętym
słowom.
Święta Maryjo! Bez żadnego cienia pretensjonalności radująca się duchowo w Bogu,
swoim Zbawcy. Z ogromnym uniżeniem przyjmująca wielkie rzeczy, które uczynił Ci
Wszechmocny. Z dziecięcą pokorą wielbiąca Pana i z anielską skromnością ciesząca
się błogosławieństwami kierowanymi na Ciebie przez wszystkie pokolenia.
Święta Maryjo! Doskonale wcielająca w swoim życiu ducha wszelkich
błogosławieństw Bożych – uświęconych i uświęcających. W pełni zasługująca na
zamieszkanie w królestwie niebieskim, jako prawdziwie uboga duchem. Najbardziej
godna posiadania ziemi, jako idealnie cicha. Dysponująca niekwestionowalnym
priorytetem w otrzymywaniu pocieszenia, jako gorzko płacząca nie tylko podczas
męki Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, ale i nad licznymi, a zarazem boleśnie
przenikającymi Twoją duszę, grzechami naszymi. – O Ty, której niewątpliwie
kiedyś należało się głębokie nasycenie zranionego poczucia sprawiedliwości
łaknionej i pragnionej dla Twego maltretowanego Syna, ale też należy się teraz z
powodu Jego krzyżowania ustawicznego przez nas grzeszników.
A wszelkie te przejawy świętości opierają się przecież na jednym, niewzruszonym
fundamencie – na Twoim niepowtarzalnym umiłowaniu Miłości. Wszystkie one
wyrastają cudownie z Twojej przepięknej miłości. Świecą nam one zawsze
wspaniałym blaskiem wyłaniającym się z Bożej Miłości.
Święta Maryjo! Gwiazdo ewangelizacyjnego głoszenia Dobrej Nowiny o prawdziwej
Miłości! Prosimy Cię gorąco, z całego serca, ucz nas bez wytchnienia jak mamy
kroczyć, aby nigdy nie zbłądzić na drodze do Miłości. Prowadź nas troskliwie,
święta Matko, prowadź swoje grzeszne dzieci ku Twojemu Synowi Bożemu, Królowi
pełnemu Miłości.
Matko Boża
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, Niepokalana Dziewico, godna zostania Bożą
Matką i zachowania na wieki swego przeczystego dziewictwa! – Maryjo, za sprawą
Ducha Świętego Boża Rodzicielko, która – właśnie dzięki tej godności – zostałaś
ustanowiona zarazem Matką Kościoła, przyjmij życzliwie nasz hołd Tobie należny!
Cieszymy się, wraz z Tobą, z tego Twojego zaszczytu, dziękujemy zań naszemu
nieskończenie dobremu Ojcu i snujemy bardzo nieudolne refleksje nad tym
niesamowitym, z ludzkiego punktu widzenia, zdarzeniem zrodzenia wiekuistego Boga
przez doczesnego człowieka.
W gruncie rzeczy jednak nie na samym tym zrodzeniu polega przecież cały cud
Bożego wcielenia. Skoro już bowiem łono Twoje, Maryjo, chroniło ludzkie ciało
Boga-Człowieka, to jego zrodzenie (a zarazem zrodzenie samego Boga) było
naturalną konsekwencją praw rządzących prokreacją.
Istotą tego niepojętego cudu był zatem fakt poczęcia Boga w człowieku. W tym
właśnie momencie, za przyczyną Ducha Świętego, stałaś się, Maryjo, Matką Boga. I
tego niewysłowionego zaszczytu nikt Tobie już nigdy nie odbierze.
Maryjo, Bogurodzico Dziewico, podziwiamy z wielkim zdumieniem Twoje wspaniałe
wyniesienie ponad zwykłą ludzką pozycję. Twoje Macierzyństwo wobec Boga samego,
przy zachowaniu odwiecznego Panieństwa zapowiadanego przez proroków (Iz 7, 14).
Maryjo, Matko Boga, patrząc na to Twoje wyniesienie próbujemy zgłębić, choćby
trochę, grunt, z którego ono wyrosło. Wiemy, że Twoje Niepokalane Poczęcie było
niezbędnym warunkiem tego zdarzenia. Jesteśmy jednak pewni, że oprócz tej
ogromnej łaski Bożej, do zaistnienia rozpatrywanego tytułu przyczyniła się
niewątpliwie Twoja osobista świętość polegająca na wiernym wcielaniu w życie
zasad Miłości Bożej.
Tak, właśnie Twoja miłość osobista, niewzruszenie bazująca na podstawowej
Miłości nieskończenie dobrego Ojca Przedwiecznego, musiała stanowić tę
niepodważalną podwalinę owej arcyharmonijnej budowli Bożej, którą jest Twoje
Boże Macierzyństwo.
Tej Twojej osobistej, a przepięknej miłości wzorcowej powierzamy się z pełnym
zaufaniem, wierząc, że ona nas nie zawiedzie. Bo przecież jesteś również i
zawsze będziesz także naszą najlepszą Matką, kochającą nas tak samo jak swojego
jedynego Syna, który miłośnie powierzył nas Tobie, ze swego Krzyża, w osobie
Apostoła Jana.
módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, niezawodna Opiekunko grzesznego rodzaju
ludzkiego i skuteczna Pośredniczko w uzyskiwaniu dla nas różnorakich łask
Bożych, wybłaguj nam nieustannie u swego Syna przebaczanie naszych niewierności
wobec Niego, naszych niewierności wobec Miłości!
Tak, przyznajemy ze skruchą, wszyscy sprzeniewierzamy się Miłości. Jedni
bardziej, inni mniej, ale każda i każdy z nas ma na swoim sumieniu jakieś
obciążenie winami przeciwko miłowaniu Miłości. Każda i każdy z nas płonie zbyt
wątłym ogniem miłowania Miłości. Stanowczo zbyt często wśród nas Miłość nie jest
kochana!
Pociąga to za sobą automatycznie takie następstwa, że i nasza miłość bliźniego
jest niejednokrotnie zbyt słaba albo niekiedy wręcz zanika zupełnie. Zapominamy
o tym, że nie ma innego przykazania większego od przykazania miłości – i Boga, i
bliźniego. Nie potrafimy konsekwentnie wcielać w nasze życie nauk Twojego Syna,
cierpliwie głoszącego Dobrą Nowinę o Bożym królestwie Miłości.
Bolejemy gorzko nad naszymi ułomnościami i…pogrążamy się znowu w odmętach
nieprawości. Borykamy się ciężko z naszymi słabościami i… upadamy nadal.
Próbujemy wydostać się z kręgu zła, ale… nasze dobre chęci trwają nader krótko.
Wiemy, że Twój Syn jest pełen Miłosierdzia, lecz boimy się wykroczenia poza
granice Jego dobroci, gdyż wielkie bywają nasze przewinienia – kto wie, czy nie
są czasem bliskie bluźnierstwom przeciwko Duchowi Świętemu?
Dlatego ośmielamy się zwrócić również do Ciebie, Matko Miłosierdzia. Któż bowiem
z nas, ludzi, jest tak blisko Miłości jak Ty, Maryjo? I który człowiek potrafi
wybłagać u Boga
Jego przychylność tak jak Ty, przesławna Orędowniczko nasza? – Przecież dałaś
nam tego dowód w Kanie Galilejskiej.
Wysłuchaj przeto naszych próśb i wstawiaj się za nami stale, dla ubłagania łask
przebaczenia nam pobłądzeń naszych. Módl się za nami grzesznymi, Maryjo, bo
wielce przyczyniamy się do powiększania zmartwień naszego Pana.
Twoje łaskawe modlitwy, Niepokalana Dziewico, wspierające nas wobec Boga, są
obecnie i będą nam zawsze potrzebne, wprost niezbędne, ale szczególnie gorąco
będziemy ich pragnęli w ostatniej godzinie naszej śmierci, kiedy to krańcowo
osłabieni i zupełnie bezradni, stojąc u bramy domu Ojca, wzdychać będziemy za
jej otwarciem.
Amen
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, pełnią łaski obdarzona przez Miłość.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, z którą jest Miłość.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, ubłogosławiona Miłością.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, której łono przebłogosławiła Miłość.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, święta Miłością.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, Matko Miłości.
Bądź pozdrowiona Maryjo! – Maryjo, błagająca za sprzeniewierzającymi się
Miłości.
Niech się tak stanie.
Amen.
Ryszard Dezor
• Więcej
Opowiadań i Artykułów Kręgu Przyjaciół
• Prasa - publikacje, artykuły, rozmowy
Czekamy na Ciebie! Prześlij nam swój
artykuł, opowiadanie...
|