Zapisz jako stronę startową! Dodaj do ulubionych! Szukaj w Portalu

 


kartka z kalendarza

 PORTAL
STRONA GŁÓWNA
z życia Kościoła
droga do Boga
modlitwa
sakramenty
wsparcie duchowe
zagrożenia
Kapłan czeka
Krąg Przyjaciół
Portal dla dzieci
Portal Rodzinny
Polonia Katolicka
Wirtualny Cmentarz
Katolickie Media
publikacje, artykuły
chat
katalog stron www
klik dla Parafii
SZUKAJ - MAPA

Zobacz więcej...

aktualności
kontakt
dla Webmasterów
tapety
banery
rozrywka
wartościowe strony

o Parafii MBZ
o Portalu MBZ

Opowiadania, Artykuły

Tajemnica Trójcy Świętej

Niejednokrotnie dręczy myślących chrześcijan intelektualna troska o to, jak pogodzić z oczywistymi zasadami rozumu niezwykle głęboko zakrytą tajemnicę trójosobowości Boga Jedynego. Przecież do takich niewzruszonych zasad oczywistych rzetelnego rozumu zalicza się powszechnie pogląd o niemożliwości uzyskania jednego obiektu x w wyniku sumowania trzech takich samych obiektów x+x+x. Uważa się, że sumując trzy jednakowe wielkości x zawsze otrzymujemy x+x+x=3x. Dla poparcia takiego poglądu ludzie powołują się zwykle na podstawowe prawa matematyczne, nie precyzując w ogóle ich zakresu.
Tymczasem prawo matematyczne sformułowane w tak ogólny sposób jest ewidentnie... fałszywe. Dla wykazania tej fałszywości wystarczy przyjąć na przykład 0 [zero] jako obiekt x. Już uczeń pierwszej klasy szkoły podstawowej wie, że 0+0+0=0. A przecież nawet jeden jedyny kontrprzykład nie podlegający jakiemuś prawu ogólnemu całkowicie likwiduje ogólność tego prawa.
Jednakże w nienagannej matematyce podany przed chwilą przykład nie jest jedynym wyjątkiem kwestionującym ową „ogólną” zasadę dodawania. Jest ich... nieskończenie wiele! Mówię to z pełną odpowiedzialnością za matematyczną poprawność i ścisłość tego sformułowania.
Pomijając już powyższy przykład zera (które zresztą wcale nie nadaje się na prawidłowy analogon osoby Boga) weźmy pod uwagę którąś z liczb kardynalnych – określających moce [ilości elementów] zbiorów nieskończonych (to znaczy: nieskończenie wielkich). Rozpatrzmy na przykład kardynalną liczbę o (alef zero) określającą moc [ilość elementów] zbioru wszystkich liczb naturalnych.
Dla tej liczby zdecydowanie prawdziwa jest równość:
o+o+o=o
a to już nie jest sprawa banalna, ponieważ liczba o nie jest zerem. Ba, jest ona znacznie (nieskończenie!) większa od zera.
I tak jest dla każdej liczby kardynalnej  (alef), a jest takich liczb nieskończenie wiele, wśród których możemy znaleźć nieskończenie wiele liczb radykalnie różniących się między sobą.
Taka właśnie liczba (jako określająca ilość nieskończenie wielką) nadaje się już znakomicie do tworzenia matematycznej analogii pojęcia trójosobowości Boga Jedynego i pomaga nam nie tylko uświadomić sobie i uwiarygodnić logiczną sensowność tego pojęcia, lecz również pozbyć się dokuczliwego kompleksu zakamuflowanej aprobaty dla... politeizmu.
Tak, to nie są zbyt wielkie słowa ani żadna przesada. Zarówno wyznawcy islamu jak i judaizmu (nie mówiąc już o tak zwanych Świadkach Jehowy) ostro zarzucają nam chrześcijanom wiarę w jawne wielobóstwo. Swoje pretensje do nas pod tym względem opierają właśnie na naszej (tzn. Nowotestamentalnej) koncepcji Trójcy Świętej.
Tymczasem, wyżej przedstawiona równość matematyczna dopuszczająca (w niektórych, bynajmniej nie trywialnych przypadkach) możliwość odstępstwa od – wydawałoby się, zawsze i bezwzględnie słusznej – nierówności
x+x+xx
pozwala nam spokojnie pogodzić naszą wiarę w prawdziwość chrześcijańskiego objawienia (odnoszącego się do tajemnicy Trójcy Świętej) z najściślejszymi wskazaniami rozumu – o czym tak mądrze i pięknie mówi Jan Paweł II w swojej encyklice Fides et ratio.
Oczywiście, przy pomocy żadnych analiz racjonalnych człowiek nie zdoła na tej ziemi zgłębić do końca, nieskończonego bogactwa tajemnicy teologalnej zasygnalizowanej Objawieniem. Co najwyżej może ją stopniowo i skromnie przybliżać. Tylko tyle i... aż tyle!
W matematyce zresztą możemy znaleźć więcej przykładów potwierdzających, przez analogię, logiczną sensowność chrześcijańskiego rozumienia sposobu istnienia jedynego Boga w Jego trzech Osobach. Chociażby taką możliwość uzyskania wektora o długości jednostkowej jako wyniku sumowania trzech, zupełnie różnych (i nie leżących w jednej płaszczyźnie) wektorów, z których każdy ma długość jednostkową.
Istnieje też ciekawy przykład z dziedziny fizyki, potwierdzający zauważoną prawdziwość równości x+x+x=x dla wielkości skończonych (!) i różnych od zera. Jeżeli, mianowicie, w miejsce symbolu x wstawimy w tej równości symbol c (oznaczający prędkość światła rozchodzącego się w próżni), wówczas także – zgodnie ze szczególną teorią względności – otrzymujemy dokładną i ścisłą zależność między trzema skończonymi wielkościami niezerowymi, których suma jest równa któremukolwiek z jej składników.
Na zakończenie zatem przyjrzyjmy się jeszcze jednemu, bardzo poglądowemu, przykładowi matematycznemu (z dziedziny geometrii) ilustrującemu dość trafnie problem rozpatrywany w niniejszym rozważaniu.
Weźmy pod uwagę zwykły trójkąt, którego wnętrze wyobrażamy sobie jako symboliczny obraz Boga.

Wnętrze tego trójkąta jest jedno jedyne, a więc jest ono adekwatnym odzwierciedleniem jedyności Boga. Trójkąt ten ma trzy różne kąty (ich wierzchołki pokrywają się z wierzchołkami tegoż trójkąta), których wnętrza wyobrażamy sobie jako symboliczne obrazy trzech Osób Boskich. Wnętrza tych trzech kątów – aczkolwiek różne, ponieważ każdy z nich ma inny wierzchołek – w sumie tworzą jeden jedyny obszar, pokrywający się z całym wnętrzem naszego trójkąta, a więc utożsamiają się z tym, co wyobraża jedynego Boga.
Czyż obraz ten nie stanowi dobrej analogii dla chrześcijańskiego rozumienia troistości struktury osobowej Boga Jedynego?

Ryszard Dezor

Więcej Opowiadań i Artykułów Kręgu Przyjaciół
Prasa - publikacje, artykuły, rozmowy

Czekamy na Ciebie! Prześlij nam swój artykuł, opowiadanie...

 
KRĄG PRZYJACIÓŁ:

 KRĄG PRZYJACIÓŁ

 POLECAMY

cofnij

MODLITWA | WSPARCIE DUCHOWE | CHAT | KLIK DLA PARAFII | AKTUALNOŚCI | KONTAKT | MAPA PORTALU
Copyright © Parafia Matki Bożej Zwycięskiej • Administracja serwisu: PARTNERZY.org