Sekty i Fakty
Branhamiści
W jednym z ubiegłorocznych grudniowych numerów Gazety Wyborczej pojawił się
artykuł pt. Lekcja na fortepian i Biblię, dotyczący tragicznej samobójczej
śmierci jednej z nauczycielek szkoły muzycznej w mieście B. Była ona członkinią
wspólnoty, którą można by również nazwać sektą zwolenników Williama Marriona
Branhama.
Zwolennicy Williama Marriona Branhama (1909- 1965) wierzą, że był on prorokiem
posłanym do pogan, kimś, kim Bóg posłużył się w naszym wieku do służby
nieporównywalnej z żadną inną od czasów Jezusa Chrystusa.
Prorok i uzdrowiciel
Branham był cudownym dzieckiem od urodzenia. W dniu jego narodzin do pokoju
wdarło się światło, tworząc aureolę nad głową małego Williama. Od trzeciego roku
życia słyszał głosy. Ciągle też z nim przebywał jego anioł (swoją drogą ciekawe,
jaki?; twórca mormonów miał przecież całkiem zbliżoną historię - najpierw głosy,
potem wizje i znaki).
Chłopiec gorąco modlił się o możność czynienia cudów. Po jakimś czasie anioł
poinformował go, że taką zdolność otrzymał i posiada moc leczenia ludzi z każdej
choroby.
Chorobę diagnozował na podstawie wibracji w ręce, ubezpieczając się na wypadek
niepowodzenia twierdzeniem, że chory będzie trwale wyleczony, jeśli wytrwa w
wierze. Przecież to proste.
Głos anioła miał mu także powiedzieć: "Jak Jan Chrzciciel był posłany, aby
przygotować drogę przed pierwszym przyjściem Chrystusa, tak ty jesteś posłany,
aby głosić Przesłanie ("The Message") poprzedzające Jego drugie przyjście.
Źródła informują, że William był bardzo aktywnym uzdrowicielem i objechał kawał
świata. Miał wyrobiony nieco pokrętny styl przemawiania, którym bez względu na
sytuację mógł coś potwierdzać lub też zaprzeczać, w zależności od potrzeby
chwili. Przykładowo mawiał:
---
Wielu z was wierzy, że jestem prorokiem. Ja nie mówię, że nim jestem. To wy
mówicie. Wiemy jednak, że wizje, które mi dał Bóg, NIGDY NIE ZAWIODŁY, ANI JEDEN
RAZ.
Jako sługa Boży, który miał całe masy wizji, z których ZADNA nigdy nie zawiodła,
pozwólcie mi przepowiedzieć (ja nie mówię prorokować, lecz przepowiedzieć), że
ten wiek zakończy się około 1977 r.
Następnie, w szóstej wizji, w Ameryce wystąpiła bardzo piękna, lecz okrutna
kobieta, ona trzymała ludzi absolutnie w swojej mocy. Ja wierzę, że to jest
wzmaganie się Rzymskokatolickiego Kościoła, chociaż wiem, żeby to również mogło
być widzenie jakiejś kobiety, dochodzącej do wielkiej mocy w Ameryce, dzięki
popularyzacji prawa wyborczego dla niewiast.
Na podstawie tych siedmiu wizji, jak również nagłych zmian, które zagarnęły cały
świat w ostatnich pięćdziesięciu latach, PRZEPOWIADAM (nie prorokuję), że
wszystkie będą się musiały urzeczywistnić do 1977 r.
---
Uczniowie Branhama, po jego tragicznej śmierci w wypadku samochodowym,
spodziewali się, że po trzech dniach zostanie on wskrzeszony, co jednak
oczywiście się nie stało i w końcu pochowano go. Jego nagrobek w kształcie
piramidy [1] zdobią wygrawerowane nazwy siedmiu zborów z Apokalipsy.
Do dziwniejszych nauk Branhama można zaliczyć:
- Doktryna o Trójcy Świętej jest doktryną diabła, dlatego należy ją odrzucić.
- Na temat Boga: Czym jest Bóg? Bóg jest czymś wielkim i wiecznym. Na początku,
jeszcze zanim nastąpił jakikolwiek początek, On nie był nawet Bogiem. Czy
wiecie, że Bóg jest obiektem uwielbienia, a wtedy nie było jeszcze nikogo, kto
by go wielbił, Żył zupełnie sam. 1 w nim były pewne atrybuty. Co to jest
atrybut? To myśl.
- Jezus Chrystus i Duch Święty to też tylko atrybuty.
- Ewa poczęła Kaina współżyjąc z wężem.
- Potomkowie Kaina są przeklęci i czeka ich piekło. Po milionach lat zostaną oni
unicestwieni, a ocaleją tylko wyznawcy Branhama.
- Chrzest w formule trynitarnej jest znakiem opętania szatańskiego i cechuje
pokolenie Kainowe (Branham stworzył chrzest w Jezusie).
- Zodiak, Biblia i piramidy egipskie to są znaki od Boga.
- Kościół ma być odbudowany z ruin, bo przez ostatnie 2000 lat zaprzepaściło się
gdzieś prawdziwe przesłanie ewangelii o królestwie Bożym (skąd my to znamy?).
- Znakiem ogólnoświatowego przebudzenia są złote i srebrne plomby oraz złoty pył
pojawiający się podczas nabożeństw (aż chce się zapytać, czy spotkał kiedyś Sai
Babę?).
- Nowy Kościół z nowymi apostołami i prorokami będzie przekazywać i rozdawać
dary Ducha Świętego swoim podwładnym za pomocą dotyku.
- Kościół ma dojść do doskonałej i widocznej jedności bez względu na
denominacje; zlikwidowanie ich i stworzenie jednego Kościoła byłoby ideałem.
Według nauki Branhama tylko jego wyznawcy będą zbawieni, a wszystkie inne
wyznania są w błędzie (to przecież również nie odkrywcza nauka).
- Spośród nowego, zjednoczonego Kościoła wyłoni się ELITA o specjalnym
namaszczeniu i powołaniu, by zaprowadzić rządy na ziemi i zwyciężyć moce szatana
w okręgach niebieskich (?).
- Koniec świata nastąpi w roku 1977 (to zupełnie fałszywe proroctwo, nazywane
przez Branhama "przepowiednią", chociaż nie wyjaśniał, na czym polega różnica
pomiędzy proroctwem a przepowiednią).
- Jego proroctwa należy tak samo brać poważnie jak Pismo Święte.
- Sam Branham miał bardzo skrajnie negatywne podejście do kobiet.
Nauki Branhama były z gruntu fałszywe i niezgodne z Biblią, co spowodowało
wyłączenie grup obstających przy jego nauczaniu z Assemblies of God (Kościoła
zielonoświątkowego w USA).
Zbór Ewangelii Łaski, czyli branhamiści w polskiej szkole
W jednej ze śląskich szkół muzycznych pracuje kilku nauczycieli należących do
branhamistów. Do owej szkoły nauczanie Marriona Branhama przyniósł 20 lat temu
ze Stanów E.W., emerytowany nauczyciel fletu. Obecnie jego współwyznawcy
odłączyli się, tworząc własny zbór, zarejestrowany jako Zbór Ewangelii Łaski.
Prawidłowością stało się, że część uczniów branhamistów, po osiągnięciu
pełnoletniości, czyli w zasadzie w ostatniej klasie szkoły, przystępuje do
zboru.
Członkowie wspólnoty mówią, że żyją według Biblii. Mają zasady: nie wolno palić
papierosów, pić alkoholu. Tańce i rozrywki są nie na miejscu. Kobieta powinna
być posłuszna mężowi i rodzić dzieci. Powinna nosić długie włosy i długie
sukienki, żeby nie kusić mężczyzn.
Samobójstwo jednej z wyznawczyń "proroka", nauczycielki młodszych klas,
poskutkowało szerszym zainteresowaniem się problemem przez rodziców. Zwracali
się oni o pomoc zarówno do kuratorium, jak i do Śląskiego Ośrodka Informacji o
Sektach. Wśród nich zrodził się także pomysł powiadomienia prokuratora, w celu
zbadania całej sprawy.
Chciano się przez to upewnić, czy istnieje realne zagrożenie ze strony ludzi z
sekty Branhama dla dzieci [2] uczęszczających do tej szkoły muzycznej. Nie
znalazła się jednak ostatecznie ani jedna osoba, która by się pod tym wnioskiem
podpisała. Przedtem na spotkaniu ze mną pojawiło się tylko siedmioro rodziców
bardziej zainteresowanych całą tą sprawą. Po głębokim przeanalizowaniu faktów
uznali oni, że niebezpieczeństwo werbunku w zasadzie nie istnieje i nie warto
już dłużej tego przykrego tematu drążyć.
W tym opracowaniu korzystałem ze stron internetowych zwolenników i przeciwników
nauczania W. Branhama.
Dariusz Pietrek
PRZYPISY:
1. Jeden z twórców sekty świadków Jehowy - Ch.T. Russel też spoczywa pod
podobnym nagrobkiem.
2. Chodziło tu o dzieci ze szkoły podstawowej.
Sekty i Fakty - nr 16 5/2002
• więcej publikacji "Sekty i Fakty"
Opublikowane za zgodą

• RAFAEL Dom Wydawniczy |