Eucharystia
Kiedy Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament?
1 Kor 11,23-27
Ustanowienie przez Chrystusa Najświętszego Sakramentu miało miejsce w Wielki
Czwartek, w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wspomina o tym św. Paweł, a także św.
Mateusz, Marek i Łukasz. Ten ostatni zaznacza, jak bardzo Chrystus pragnął
uczestniczyć w uczcie paschalnej, aby ustanowić sakrament swojej obecności,
sprawiający nasze najgłębsze zjednoczenie z Nim. Powiedział do apostołów:
„Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (Łk 22,15).
Dlaczego Eucharystię można nazwać sakramentem obecności Chrystusa?
J 6,32-35. 48-52
Pod postaciami chleba i wina obecny jest w najprawdziwszy sposób sam nasz
Zbawiciel, Jezus Chrystus. Jest On obecny, jak uczy Kościół, "prawdziwie,
rzeczywiście i substancjalnie". (Por. Sobór Trydencki: DS 1651; KKK 1374).
Co znaczy, że obecność Chrystusa w Eucharystii nie jest symboliczna, lecz
realna?
Kościół posługuje się różnymi symbolami przypominającymi Jezusa Chrystusa, do
których można zaliczyć obrazy, ikony, figury, a także krzyż. W tych wizerunkach
Chrystus nie jest jednak realnie obecny, tak jak w Eucharystii. Wizerunki
Chrystusa są tylko symbolami, znakami mówiącymi nam o Nim, o wydarzeniach z Jego
życia, o Jego śmierci itp. w zależności od tego, co nam przedstawiają.
Eucharystii jednak nie można rozumieć jako symbolu. Trzy określenia używane
przez Kościół: "prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie" (por. KKK 1374),
podkreślają realność obecności naszego Zbawiciela. To, co nazywamy nieraz
chlebem i winem konsekrowanym, nie jest tylko symbolem, który przypomina nam o
Chrystusie, lecz zasłoną zakrywającą Zbawiciela, obecnego pośród nas w
absolutnie realny sposób.
Co oznacza, że Chrystus jest obecny substancjalnie pod postaciami
eucharystycznymi?
Konsekrowana hostia i konsekrowane wino nie jest hostią ani winem, lecz Ciałem i
Krwią Chrystusa. Przypomina nam tę tajemniczą prawdę określenie: obecność
"substancjalna" (por. KKK 1374). Istnieją zatem tylko widoczne dla nas postacie
chleba i wina, substancjalnie jednak pod tymi znakami jest obecny cały Jezus
Chrystus, Bóg i człowiek zmartwychwstały. Cały jest obecny i pod postaciami
chleba, i pod postaciami wina. Inaczej mówiąc, w Eucharystii spotykamy się nie
tylko z samym działaniem Zbawiciela lub ze skutkami tego działania, lecz z Nim
samym. obecnym substancjalnie z naturą ludzką i Boską. Dlaczego słowa: "to
jest Ciało Moje", "To jest Moja Krew", w odniesieniu do Eucharystii Kościół
rozumie dosłownie, jako mówiące o prawdziwym Ciele i prawdziwej Krwi Chrystusa?
Swoją wiarę w prawdziwą, rzeczywistą i substancjalną obecność Chrystusa w
Eucharystii Kościół opiera przede wszystkim na Jego słowach, wypowiedzianych w
czasie ustanowienia tego sakramentu. Jezus nie powiedział o chlebie: "oto
symbol, oto przypomnienie mojej obecności", lecz: "Bierzcie i jedzcie, to jest
Ciało moje." (Mt 26,26). Aby nie było wątpliwości, o jakie Ciało chodzi, św.
Łukasz uściśli: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane" (Łk 22,19). Nie
chodzi zatem o jakieś pozorne ciało ani o jego symbol, lecz o to Ciało, które za
kilka godzin po ustanowieniu Eucharystii miało być wydane na śmierć. Podobnie o
prawdziwej swojej Krwi — a więc o tej, którą przelał w niedługim czasie po
ustanowieniu Eucharystii — mówi Chrystus: "to jest moja Krew Przymierza, która
za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów." (Mt 26,28)
Co wskazuje na to, że zapowiadając ustanowienie Eucharystii, Jezus miał na
myśli swoje prawdziwe Ciało i swoją prawdziwą Krew?
Nie miał na myśli żadnego symbolicznego swojego Ciała czy symbolicznej Krwi
Chrystus, kiedy zapowiedział ustanowienie przedziwnego Sakramentu swojej
obecności. Powiedział: "Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest
prawdziwym napojem." (J 6,55). Słuchacze nie mogli inaczej, jak tylko w sensie
ścisłym zrozumieć tę naukę, dlatego, jak mówi św. Jan, sprzeczali się między
sobą, mówiąc: "Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?" (J 6,52). Jezus,
Nauczyciel Prawdy, nie dał żadnych dodatkowych wyjaśnień, aby rozwiać ewentualne
pomyłki lub mylne rozumienie Jego słów. Nie udzielił ich nawet swoim wybranym
uczniom, którym zwykle wyjaśniał na osobności niezrozumiałe przypowieści (por.
Łk 8,9). Zamiast wyjaśnienia usłyszeli słowa: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J
6,67). Jezus dał im przez to do zrozumienia, że dobrze pojęli Jego naukę ci,
którzy odeszli, bo faktycznie nie mówił o symbolicznym, lecz o realnym i
prawdziwym swoim Ciele i Krwi — pokarmie eucharystycznym.
Źródło: teologia.pl
 |