Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski

25 - 28 maja 2006 r. Przemówienie Ojca Świętego w czasie
spotkania
z osobami konsekrowanymi
i przedstawicielami ruchów kościelnych
Jasna Góra
Drodzy zakonnicy, drogie siostry zakonne, wy wszyscy, którzy poruszeni głosem
Jezusa, poszliście z miłości za Nim!
Umiłowani klerycy, przygotowujący się do posługi kapłańskiej!
Kochani przedstawiciele kościelnych ruchów, którzy wnosicie moc Ewangelii do
waszych rodzin, zakładów pracy, uczelni, w świat mediów i kultury, w wasze
parafie!
Jak apostołowie wraz z Maryją „weszli do sali na górze” i tam „trwali
jednomyślnie na modlitwie” (Dz 1, 12. 14), tak i my dziś zgromadziliśmy się na
Jasnej Górze, która w tym momencie jest dla nas „salą na górze”, a Maryja, Matka
Pana, jest pośród nas. Ona dzisiaj prowadzi naszą medytację. Ona uczy nas
modlitwy. Ona wskazuje nam, jak otwierać umysły i serca na moc przychodzącego do
nas Ducha Świętego, którego zaniesiemy całemu światu. Potrzebujemy chwil ciszy i
skupienia, by wejść do Jej szkoły, aby Ona nas pouczyła, jak żyć wiarą, jak w
niej wzrastać, jak obcować z tajemnicą Boga w zwyczajnych, codziennych momentach
naszego życia. Z kobiecą delikatnością i „umiejętnością łączenia wnikliwej
intuicji ze słowem pociechy i zachęty” (Jan Paweł II, Redemptoris Mater, 46)
Maryja podtrzymywała wiarę Piotra i apostołów w wieczerniku, a dziś podtrzymuje
Ona moją i waszą wiarę.
„Wiara bowiem – to obcowanie z tajemnicą Boga” (Redemptoris Mater, 17), a
„uwierzyć – to znaczy «powierzyć siebie» samej istotnej prawdzie słów Boga
żywego, znając i uznając z pokorą, «jak niezbadane są Jego wyroki i niezgłębione
Jego drogi»” (Redemptoris Mater, 14). Wiara jest darem, danym przy chrzcie,
który umożliwia nam spotkanie z Bogiem. Bóg skrywa się w tajemnicy: usiłowanie
zrozumienia Go oznaczałoby próbę zamknięcia Go w naszych pojęciach i w naszej
wiedzy, a to ostatecznie prowadziłoby do utracenia Go. Poprzez wiarę zaś możemy
przebić się przez pojęcia, nawet pojęcia teologiczne, i „dotknąć” Boga żywego. A
Bóg, gdy już Go dotkniemy, natychmiast udziela nam swej mocy. Gdy powierzamy się
żywemu Bogu, gdy z pokorą umysłu uciekamy się do Niego, przenika nas wewnątrz
jakby niewidoczny strumień życia Bożego. Jak ważne jest byśmy uwierzyli w moc
wiary, w możliwość nawiązania dzięki niej bezpośredniej więzi z żywym Bogiem! I
byśmy w sposób świadomy zadbali o rozwój naszej wiary, aby ona rzeczywiście
przenikała wszystkie nasze postawy, myśli, działania i zamierzenia. Wiara jest
obecna nie tylko w nastrojach i przeżyciach religijnych, ale przede wszystkim w
myśleniu i w działaniu, w codziennej pracy, w zmaganiu się ze sobą, w życiu
wspólnotowym i w apostolstwie, ponieważ sprawia ona, że nasze życie jest
przeniknięte mocą samego Boga. Wiara może zawsze doprowadzić nas na nowo do
Boga, nawet, gdy wyrządza nam krzywdę nasz własny grzech.
Apostołowie w wieczerniku nie wiedzieli, co ich czeka. Byli zalęknieni, obawiali
się o swą przyszłość. Przeżywali jeszcze zaskoczenie spowodowane śmiercią i
zmartwychwstaniem Jezusa, odczuwali też niepokój po Jego wniebowstąpieniu.
Maryja, „która uwierzyła w słowa powiedziane Jej od Pana” (Łk 1, 45), czuwając z
apostołami na modlitwie, uczyła ich wytrwałości w wierze. Jej wiara
przekonywała, że Duch Święty w swojej mądrości zna dobrze drogę, którą ich
prowadzi, że można zaufać Bogu, oddając Mu całkowicie do dyspozycji siebie,
swoje talenty i ograniczenia oraz swoją przyszłość.
Niektórzy z was tu obecnych rozpoznali to wewnętrzne wezwanie Ducha Świętego i
odpowiedzieli z całym zapałem serca. Miłość do Jezusa, „rozlana w waszych
sercach przez Ducha Świętego, który został wam dany” (por. Rz 5, 5), ukazała wam
drogę życia konsekrowanego. To nie wy szukaliście tej drogi. To Jezus was
powołał, zapraszając do głębszego zjednoczenia z Nim. W sakramencie chrztu
świętego wyrzekliście się szatana i dzieł jego i otrzymaliście dary łaski,
potrzebne do życia chrześcijańskiego i świętości. Już wtedy otrzymaliście łaskę
wiary, która pozwoliła wam zjednoczyć się z Bogiem. W chwili profesji zakonnej
czy przyrzeczenia wiara pozwoliła pełniej przylgnąć do tajemnicy Serca
Jezusowego, w którym odkryliście skarby. Tym razem wyrzekliście się rzeczy
dobrych, rozporządzania własnym życiem, rodziny, zdobywania majątku, aby zyskać
wolność konieczną do bezgranicznego oddania siebie Chrystusowi i Jego Królestwu.
Czy pamiętacie ten wasz pierwotny zachwyt, kiedy podjęliście pielgrzymkę wiary,
powierzając się całkowicie Bogu w życiu konsekrowanym? Nie traćcie tego
pierwotnego entuzjazmu, pozwólcie Maryi, aby was poprowadziła ku jeszcze
głębszej wierze! Drodzy zakonnicy, drogie siostry! Niezależnie od tego, jaką
misję wam powierzono, jakąkolwiek posługę klasztorną czy apostolską spełniacie,
zachowujcie w sercu prymat waszego życia konsekrowanego. Niech ożywia waszą
wiarę. Przeżywane w wierze, życie konsekrowane jednoczy ściśle z Bogiem, budzi
charyzmaty i czyni waszą posługę nadzwyczajnie owocną.
Umiłowani kandydaci do kapłaństwa! Jak wielką pomocą może być dla was refleksja
nad tym, w jaki sposób Maryja uczyła się od Jezusa! Od Jej pierwszego fiat,
przez długie, zwyczajne, szare lata życia ukrytego, gdy wychowywała Jezusa czy
gdy w Kanie Galilejskiej przynaglała Go do pierwszego znaku, czy wreszcie, gdy
pod krzyżem wpatrywała się w Jezusa, ucząc się Go chwila po chwili. Najpierw
przez wiarę, a potem w swoim łonie przyjęła Ona ciało Jezusa i wydała Go na
świat. Dzień po dniu z zachwytem Go adorowała, z odpowiedzialną miłością Mu
służyła, w sercu śpiewając Magnificat. W waszej drodze i w waszej przyszłej
kapłańskiej posłudze pod kierunkiem Maryi uczcie się Jezusa! Wpatrujcie się w
Niego, pozwólcie, aby to On was ukształtował, abyście kiedyś mogli ukazywać Go
waszą hojną posługą wszystkim, którzy do was będą przychodzili. Gdy będziecie
brali w wasze dłonie eucharystyczne Ciało Jezusa, aby Nim nakarmić Lud Boży, i
gdy będziecie brali odpowiedzialność za tę część Mistycznego Ciała Jezusa, która
wam będzie powierzona, pamiętajcie o tej postawie zachwytu i adoracji, które
cechowały wiarę Maryi. Jak Ona w swej odpowiedzialnej, matczynej miłości do
Jezusa zachowywała pełną zachwytu miłość dziewiczą, tak i wy, gdy przyklękacie w
liturgicznym momencie przeistoczenia, zachowajcie zdolność do zachwytu i
adoracji. Umiejcie rozpoznawać w Ludzie Bożym wam powierzonym znaki obecności
Chrystusa. Bądźcie uważni i wrażliwi na te ślady świętości, które Bóg wam ukaże
wśród wiernych. Nie obawiajcie się obowiązków i niespodzianek przyszłości! Nie
lękajcie się, że zabraknie wam słów, że spotkacie się z odrzuceniem! Świat i
Kościół potrzebują kapłanów, świętych kapłanów!
Drodzy przedstawiciele różnych nowych ruchów w Kościele! Żywotność waszych
wspólnot jest znakiem czynnej obecności Ducha Świętego! To z wiary Kościoła i z
bogactwa owoców Ducha Świętego zrodziła się wasza misja. Mam nadzieję, że będzie
was coraz więcej, aby służyć sprawie Królestwa Bożego w dzisiejszym świecie.
Wierzcie, że łaska Boża, towarzyszy wam i starajcie się, by była obecna w żywych
tkankach Kościoła, a szczególnie tam, gdzie kapłan, zakonnik czy zakonnica nie
mogą dotrzeć. Ruchy, do których przynależycie, są różnorodne. Karmicie się nauką
pochodzącą z różnych, uznanych przez Kościół, szkół duchowości. Korzystajcie z
mądrości świętych, sięgajcie do ich spuścizny. Formujcie wasze umysły i serca w
oparciu o dzieła wielkich mistrzów oraz świadków wiary, pamiętając, że
dziedzictwo szkół duchowości nie powinno być zamknięte, jak skarb, w klasztorach
czy bibliotekach. Mądrość ewangeliczną, zaczerpniętą z dzieł wielkich świętych i
sprawdzoną we własnym życiu, trzeba nieść w sposób dojrzały, nie dziecinny, i
też nie agresywny, w świat kultury i pracy, w świat mediów i polityki, w świat
życia rodzinnego i społecznego. Sprawdzianem autentyczności waszej wiary i
waszej misji, która nie zwraca uwagi na siebie, ale realnie budzi wiarę i
miłość, będzie porównanie z wiarą Maryi. Przeglądajcie się w Jej sercu. Bądźcie
Jej uczniami!
Gdy napełnieni Duchem Świętym apostołowie poszli na cały świat, głosząc
Ewangelię, jeden z nich, Jan, apostoł miłości, w szczególny sposób „wziął Maryję
do siebie” (J 19, 27). Głęboka więź z Jezusem i z Maryją pozwoliła mu tak
skutecznie głosić, że „Bóg jest miłością” (1 J 4, 8. 16). Słowa te zacytowałem i
ja jako przesłanie pierwszej encykliki mego pontyfikatu: „Bóg jest miłością” –
Deus caritas est! Ta prawda o Bogu jest najważniejsza, najistotniejsza.
Wszystkim tym, którym trudno uwierzyć w Boga, dziś powtarzam: „Bóg jest
miłością”. Bądźcie i wy, drodzy przyjaciele, świadkami tej prawdy. Będziecie
nimi skutecznie, jeśli będziecie się uczyć w szkole Maryi. Przy Niej
doświadczycie, że Bóg jest miłością, i tego kochającego Boga będziecie
przekazywać światu, w tak różnorodne i bogate sposoby, jakie Duch Święty wam
podpowie.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! • główna
strona Pielgrzymki
|